Co wydarzy się w finale serialu "Piekło kobiet"? "Nic nie jest takie, jakim się wydaje" – mówi nam gwiazda

serialowa.pl 1 godzina temu

Mamy za sobą pięć odcinków „Piekła kobiet”, co oznacza, iż przed nami już tylko wielki finał. Co wydarzy się w ostatnim odcinku? Zapytaliśmy o to gwiazdy produkcji wydanej pod szyldem HBO. Uwaga na spoilery z 5. odcinka.

Co wydarzy się w finale serialu „Piekło kobiet” od HBO? Odcinek 5 zostawił widzów z kilkoma sporymi cliffhangerami kładącymi się cieniem na fabule. Czy na samym końcu znajdziemy jakieś światełko w tunelu? A może pokryje nas mrok? Rzućcie okiem na wypowiedzi gwiazd projektu emitowanego na HBO Max.

Piekło kobiet – co wydarzy się w finale serialu HBO?

Przyszłość gazety „Fortuna Amandi”, tożsamość Uczciwego Jana czy wreszcie życie Heleny (Agata Turkot) – oto największe znaki zapytania przed finałem „Piekła kobiet”, który zobaczymy na HBO Max 10 kwietnia. Przedostatnia odsłona gwiazdorskiego kryminału zostawiła nas z niedokończonymi wątkami, które fabuła winna rozwiązać „na ostatniej prostej”.

Czy pośród mroku i atmosfery powiększającej się beznadziei widnieje szansa na szczęśliwe zakończenie? Z tym pytaniem zwróciliśmy się do aktorek i aktorów „Piekła kobiet”, którzy zdradzili, czy powinniśmy szykować chusteczki. „Nic nie jest takie, jakim się wydaje” – powiedziała nam odtwórczyni głównej roli. Brzmi intrygująco, prawda?

— Myślę, iż chusteczki się przydadzą. Natomiast jasność jest i jest bardzo wyrazista. Ale przez to, iż ten świat nie jest czarno-biały, no to ta jasność jest poprzedzona dużym mrokiem. I dopiero z tego mroku jakieś światło się wyłania. Co mogę powiedzieć? Nic nie jest takie, jakim się wydaje.

O finale, który zapewni nam pozytywne emocje, mówią choćby Borys Szyc czy Bogumiła Bajor (Hanka Stalówna) zwracający uwagę na takie elementy jak „światło i ciepło” czy wreszcie nadzieję. „Zawsze musi być nadzieja, a jak jej nie ma, to umrze ostatnia” – przekonywał ekranowy Wiktor Denar. Tej upatruje również Mateusz Damięcki, który liczy na cenne refleksje widzów po napisach końcowych.

— Ja myślę, iż ten serial zada pytania, od których trudno będzie uciec. Jakiś procent [widzów] je zignoruje, ale wierzę w to, iż one się nie dadzą zignorować i iż będą stukać do sumienia wielu mężczyzn. Pewnie wywiąże się dyskusja. Oczywiście na to liczymy, bo nie robiliśmy tego serialu tylko i wyłącznie po to, żeby było ładnie i miło. Pewnie odezwą się nożyce, bo ten stół zostanie złamany i miejmy nadzieję, iż tak będzie. Jestem gotowy na te dyskusje. Czekam z otwartymi ramionami.

„Piekło kobiet” (Fot. HBO)

Jeśli interesują was kulisy produkcji, koniecznie sprawdźcie, jak radziły sobie gwiazdy „Piekła kobiet” z mocnymi scenami – w projekcie nie brakuje bowiem fragmentów dla widzów o tzw. „mocnych nerwach” wymagających od aktorek rodzaju pracy, który dla wielu może być bardzo niekomfortowy. W międzyczasie rzućcie też okiem, co przyniosło gwiazdom „wielką frajdę„, a także co powiedzieli nam aktorzy o tym, dlaczego „Piekło kobiet” to piekielnie aktualny serial.

Filmowcy każą nam czekać na odsłonięcie tożsamości naczelnego antagonisty serialu do samego finału, ale możecie zerknąć, co opowiedziały nam gwiazdy w kestti tego, kim jest Uczciwy Jan. Na koniec zachęcamy was do lektury naszej opinii o nowym polskim projekcie HBO. jeżeli chcecie poznać naszą ocenę, zerknijcie tutaj: „Piekło kobiet” – recenzja serialu.

Piekło kobiet – finał 10 kwietnia na HBO Max

Idź do oryginalnego materiału