Co naprawdę dzieje się na studniówkach? Kamińska-Radomska: Wstyd i hańba

gazeta.pl 1 godzina temu
Irena Kamińska-Radomska, znana z programu "Projekt Lady", wyraziła swoje niezadowolenie z nieakceptowalnych zachowań młodzieży podczas studniówek. Co jej zdaniem powinno się zmienić?
Początek roku to czas studniówek, czyli balów, które dla wielu młodych ludzi stanowią symboliczne wejście w dorosłość. Niestety, zdaniem Ireny Kamińskiej-Radomskiej, ekspertki od etykiety, te wyjątkowe wydarzenia często przyćmiewane są przez nieakceptowalne zachowania młodzieży. Jakie konkretnie ma na myśli?

REKLAMA







Zobacz wideo Kwiat Jabłoni zdradza, jakie dostają propozycje. Pójdą z wami na studniówkę? [materiał wydawcy kobieta.gazeta.pl]



Irena Kamińska-Radomska w ostrych słowach podsumowała studniówki. "Wstyd i hańba"
Irena Kamińska-Radomska, znana z programu "Projekt Lady", w którym uczyła dobrych manier, w najnowszej rozmowie z "Faktem" ostrzegła przed jednym z poważniejszych problemów na studniówkach - przynoszeniem alkoholu na bal. Ekspertka od etykiety zwróciła uwagę na to, jak ważne jest, by młodzi ludzie rozpoczęli dorosłe życie w odpowiedniej atmosferze szacunku i kultury osobistej.
- Życzyłabym sobie, żeby uczniowie nie przynosili żadnego alkoholu, który potem jest chowany pod stołem. To jest poniżej wszelkiej krytyki, po prostu wstyd
- mówiła ekspertka. Radomska podkreśliła, iż takie zachowanie jest nie tylko nielegalne, ale także kompromituje wszystkich uczestników studniówki. Zdaniem Kamińskiej-Radomskiej, odpowiedzialność za zachowanie młodzieży spoczywa również na nauczycielach, którzy powinni reagować na takie incydenty. - Wstyd i hańba, jeżeli tak się dzieje. Dlatego mój ukłon w stronę nauczycieli - warto na to zwracać uwagę, aby studniówka, czyli bal przedmaturalny, była momentem wchodzenia w dorosłość z dobrymi manierami - apelowała.


Irena Kamińska-Radomska o zdejmowaniu butów u gości. Kontrowersyjna opinia wywołała burzę w sieci
Irena Kamińska-Radomska regularnie zabiera głos w sprawie zasad etykiety. Jakiś czas temu tematem, który rozgrzał internautów, była kwestia zdejmowania butów, będąc gościem w czyimś domu. Ekspertka stanowczo stwierdziła, iż goście nie powinni zdejmować butów, kiedy są zaproszeni do kogoś do domu. - Kiedy zapraszamy gości do domu, to nie prosimy ich o zdjęcie butów, bo to może wprawić ich w zakłopotanie. Sami także pozostańcie w butach. Dopiero kiedy goście wyjdą, możecie założyć swój ulubiony szlafroczek i mięciutkie paputki - powiedziała w nagraniu.
Jednak jej opinia nie spotkała się z jednogłośnym poparciem. Pod publikacją rozpętała się burzliwa dyskusja, a internauci mieli bardzo różne zdania na ten temat. Z jednej strony pojawiły się głosy popierające Radomską, z drugiej - osoby, które uważały, iż zdjęcie butów w domu gospodarzy jest wyrazem szacunku.
Idź do oryginalnego materiału