Joan As Police Woman, Anna von Hausswolff, Ambrose Akinmusire – już sam program muzyczny daje kilka powodów, żeby zainteresować się Festiwalem Ars Cameralis. Ale koncerty to tylko część opowieści. Są jeszcze wystawy, literatura, spotkania, kino i instalacja dźwiękowa Leny Achtelik, wykorzystująca śpiew ptaków nagrany na dawnych cmentarzach. Co łączy tak różne propozycje? Pustka! To motyw przewodni tegorocznej edycji festiwalu. Od 3 do 27 listopada, przede wszystkim w Katowicach, będzie można przyjrzeć się jej różnym znaczeniom.

Od czego zacząć? Od ulubionej artystki, której piosenki znamy od lat? Od muzyka, który wyprowadza jazz daleko poza jego tradycyjne granice? A może od wystawy fotograficznej albo rozmowy o książkach? Festiwal Ars Cameralis od ponad trzech dekad nie ogranicza się do jednej dziedziny sztuki. W jego programie jest miejsce zarówno dla osób znanych na całym świecie, jak i dla tych, których twórczość dopiero warto odkryć. To zaproszenie do poszukiwań, bez konieczności trzymania się jednej ścieżki.
Od Lou Reeda do Kendricka Lamara
Muzyczną część Festiwalu Ars Cameralis otworzy 3 listopada Joan As Police Woman. Joan Wasser współpracowała między innymi z Lou Reedem, Johnem Cale’em i Davidem Byrne’em. Do Katowic przyjedzie w związku z dwudziestoleciem debiutanckiego albumu „Real Life”. W Kinoteatrze Rialto usłyszymy utwory z tej płyty, ale również covery i piosenki z innych etapów jej kariery. Trąbkę Ambrose’a Akinmusire’a można usłyszeć na albumie »To Pimp a Butterfly« Kendricka Lamara. Ale kooperacja z jednym z najważniejszych raperów ostatnich lat to tylko jeden z rozdziałów jego muzycznej historii. Amerykański trębacz w autorskich projektach łączy jazzową improwizację z hip-hopem, poezją spoken word i instrumentami smyczkowymi. Czerpie z tradycji afroamerykańskiej muzyki, a jednocześnie konsekwentnie poszukuje własnego języka. W jego kompozycjach jest miejsce na ciszę, niedopowiedzenia i emocje. 10 listopada wystąpi z kwintetem w katowickim Jazz Clubie Hipnoza. Dzień wcześniej w Kinoteatrze Rialto pojawi się aja monet – poetka, performerka i artystka nominowana do Grammy. Jej twórczość wyrasta z tradycji spoken word i zaangażowanej społecznie poezji. Na Festiwal Ars Cameralis przyjedzie z materiałem z albumu „the color of rain”.
Od barokowej ciszy do ściany dźwięku
Co może łączyć francuski barok z post-rockiem? Więcej, niż sugerują gatunkowe etykiety. Oba muzyczne światy potrafią budować napięcie, wykorzystując ciszę, kontrasty i przestrzeń między dźwiękami. Jest też pewien zaskakujący wspólny mianownik – Arvo Pärt. 4 listopada w Akademii Muzycznej w Katowicach Orkiestra Il Suonar Parlante pod kierownictwem Vittorio Ghielmiego wykona program „W stronę ciszy”. Zabrzmi muzyka francuskich mistrzów baroku oraz Arvo Pärta, kompozytora, dla którego cisza i przestrzeń między dźwiękami mają szczególne znaczenie. 18 listopada w Jazz Clubie Hipnoza zagra katowickie Ciśnienie. Zespół łączy post-rock, muzykę orkiestrową i transowy jazz. Saksofon, skrzypce i klawisze współbrzmią tu z przesterowanym basem i intensywną perkusją. Wśród inspiracji muzycy wymieniają Swans, Fire! Orchestrę i Godspeed You! Black Emperor, ale też Henryka Mikołaja Góreckiego i właśnie Arvo Pärta. Na zaproszenie Ars Cameralis na Śląsku wystąpi też Anna von Hausswolff. Szwedzka wokalistka i kompozytorka uczyniła organy piszczałkowe jednym ze swoich najważniejszych instrumentów. Ich potężne brzmienie łączy z rockową intensywnością, elektroniką i głosem, który potrafi przejść od delikatnego szeptu do niemal krzyku. Jej koncert 22 listopada w tyskiej Mediatece jest już wyprzedany.
Śpiew ptaków na cmentarzu. Co jeszcze można znaleźć w pustce?
Lena Achtelik w instalacji „Bird Haunts” wykorzystuje nagrania śpiewu ptaków z dawnych cmentarzy. Dźwięki, które zwykle kojarzymy ze spokojem, nabierają tu innego znaczenia. Artystka kieruje uwagę na pamięć, przemijanie i zanikającą bioróżnorodność. Instalację będzie można zobaczyć i usłyszeć w Galerii Sztuki Współczesnej „Elektrownia” w Czeladzi. Innym obliczem PUSTKI są przemilczane historie. Joanna Ostrowska i Krzysztof Tomasik od lat pokazują w swoich książkach, jak wiele queerowych doświadczeń pomijano w opowieści o Polsce. 4 listopada porozmawia z nimi krytyczka literacka Paulina Małochleb. To jedno z kilku festiwalowych spotkań poświęconych literaturze i sprawom, które trudno sprowadzić do prostych odpowiedzi. Z kolei fotografie Kasimira Zgoreckiego pozwalają spojrzeć na życie codzienne polskich emigrantów we Francji w pierwszej połowie XX wieku. Portrety rodzinne, zdjęcia przed sklepami, a czasem jedyne zachowane wizerunki zmarłych dzieci – każde z tych zdjęć ma własną historię. Wystawa w Czeladzi pokazuje, jak wiele o przeszłości można wyczytać z pozornie zwyczajnych fotografii. Prace Zgoreckiego zobaczymy w Galerii Sztuki Współczesnej „Elektrownia” w Muzeum Saturn w Czeladzi. Wernisaż odbędzie się 6 listopada o godz. 18.00, a wystawa potrwa do 3 stycznia 2027 roku.
Nie zapominajmy o kinie! Festiwal Ars Cameralis zaprasza zarówno na współczesne filmy krótkometrażowe, jak i klasykę Hollywood. W programie znalazły się pokazy BAFTA 2026 Shorts oraz trzy filmy, które mimo upływu lat przez cały czas potrafią zaskoczyć: „Podwójne ubezpieczenie”, „Harvey” i „W samo południe”. Krótkie metraże zobaczymy 13 listopada w MDK „Bogucice-Zawodzie” (dział „Zawodzie”) i 16 listopada w MDK „Koszutka”. Z kolei Kino Kosmos przypomni „Podwójne ubezpieczenie” (23 listopada), „Harveya” (25 listopada) i „W samo południe” (26 listopada). Wszystkie pokazy rozpoczną się o godz. 17.30. Na BAFTA 2026 Shorts wstęp jest bezpłatny, ale obowiązują zapisy. Na seanse w Kinie Kosmos potrzebne są bilety.
Czy wypełniać pustkę?
„Czy kultura i literatura mogą wypełnić odczuwaną przez nas pustkę?” – pytają organizatorzy we wprowadzeniu do tegorocznej edycji Festiwalu Ars Cameralis. A może zanim zaczniemy ją wypełniać, warto przyjrzeć się temu, co dzięki niej staje się widoczne? Pełny program, informacje o wydarzeniach i biletach znajdziecie na stronie arscameralisfestiwal.pl. Radio 357 jest patronem medialnym XXXV edycji festiwalu.









