Co Targaryenowie robią na turnieju w „Rycerzu Siedmiu Królestw”? Sam Spruell, serialowy Maekar, wyjaśnia nam lekko obłędne zachowanie rodziny królewskiej.
„Rycerz Siedmiu Królestw” to przede wszystkim opowieść o błędnym rycerzu imieniem Dunk (Peter Claffey) i jego małym giermku zwanym Jajem (Dexter Sol Ansell), ale jej znaczącą częścią jest ród Targaryenów, wciąż jeszcze rządzący Westeros, na ok. 100 lat przed wydarzeniami „Gry o tron”. Oglądając ich na turnieju rycerskim, trudno nie zadać sobie pytania, co oni adekwatnie tam robią i co jest z nimi nie tak.
Rycerz Siedmiu Królestw – co jest nie tak z Targaryenami?
Pytanie padło podczas rozmów z ekipą nowego hitu HBO na premierze w Berlinie. Oto co powiedział nam na ten temat Sam Spruell, serialowy Maekar Targaryen, który udzielał wywiadów wspólnie z Danielem Ingsem grającym rolę Lyonela Baratheona.
Spruell: Cóż, powiedziałbym, iż oni są słabszą siłą. (…) Nie ma smoków. To dość poważna sprawa dla Targaryenów, z którą muszą się zmierzyć psychicznie. Myślę, iż znaczna część powodu, dla którego przybyli tutaj, to umocnienie swojej pozycji na świecie, bez dominacji i potęgi smoczej artylerii.
Ings: Co było oszukiwaniem, bądźmy szczerzy.
Spruell: Myślę, iż psychologicznie to dla nich ogromna sprawa. Wiecie, to w tej chwili takie imperium pogrążone w ciemnościach. (…) Myślę więc, iż to również miejsce, w którym Targaryenowie są w bardziej zaradnej, bardziej politycznej pozycji. I na tym tle mamy do czynienia z taką bardziej mikrohistorią o rodzinie i zawirowaniach.
„Rycerz Siedmiu Królestw” (Fot. HBO)Dopytywany o szaleństwo rodziny królewskiej, która straciła smoki i nie do końca odnajduje się w rzeczywistości bez nich, Spruell stwierdził, iż to nie tylko kwestia braku arsenału atomowego – tak to już z rodzinami królewskimi, iż jest w nich „pewna genetyczna osobliwość”.
— Oni zawsze są trochę szaleni. No cóż, ja jestem trochę, ku*wa, szalony. Więc było łatwo. Ale nie, myślę, wiecie, jeżeli chodzi o to szaleństwo, to ciekawe. Myślałem właśnie o rodzinach królewskich i o tym, iż wszystkie rodziny królewskie mają pewną genetyczną osobliwość. Więc tego też użyłem. Wygląda na to, iż właśnie straciłem szansę na tytuł szlachecki!
Aktor przyznał, iż bycie częścią uniwersum „Gry o tron” to spore wyzwanie, kiedy wchodzisz do niego w tym momencie. Dlatego ważne jest, aby znaleźć w tym wszystkich własną drogę – inaczej trudno byłoby zbudować oryginalną postać.
— To trochę koszmar, wchodzić [teraz do tego świata], bo tyle dobrego było przed nami. Nie da się tego nie przyjąć do wiadomości i można rzucić na to okiem, ale potem absolutnie we wszystkim – nieważne, czy chodzi o scenariusz, produkcję czy aktorstwo – trzeba znaleźć własną drogę i własny sposób na granie tych postaci. Więc to zwykle trochę koresponduje z tym, co było wcześniej, ale potem trzeba o tym zapomnieć, bo inaczej po prostu nie dałoby się z tego wyjść i po prostu byś stwierdził: „Pie*rzyć to, nie jestem w stanie tego zrobić”.
1. sezon „Rycerza Siedmiu Królestw” liczy sześć odcinków, a Serialowa widziała całość. jeżeli chcecie poznać naszą opinię o projekcie, zajrzyjcie tutaj: Rycerz Siedmiu Królestw – recenzja serialu. Sprawdźcie też rozpiskę całości: Rycerz Siedmiu Królestw – kiedy odcinki. A jeżeli nie jesteście pewni, kto w serialu jest kim, tutaj pokrótce opisaliśmy członków rodu Targaryenów w „Rycerzu Siedmiu Królestw” i ich powiązania.
















