Karolina Wajda o mamie opowiedziała w “Pytaniu na śniadanie”. Katarzyna Dowbor zapytała ją wprost, jak czuje się 88-letnia Beata Tyszkiewicz. Córka aktorki uspokoiła widzów. Jedno zdanie szczególnie ucieszy fanów.
Beata Tyszkiewicz w 2017 roku wycofała się z życia zawodowego ze względów zdrowotnych i od tamtej pory nie pojawia się na branżowych imprezach. Każda wiadomość od rodziny budzi więc spore zainteresowanie.
Tym razem głos zabrała jej córka. Karolina Wajda gościła w porannym programie TVP, gdzie rozmawiała z Katarzyną Dowbor. Rozmowę opisała Plejada 4 listopada 2026 roku.
Karolina Wajda o mamie mówi z wielką czułością
Prowadząca podkreśliła, iż ma zaszczyt być z Beatą Tyszkiewicz po imieniu, i zapytała wprost, jak aktorka się czuje i w jakiej jest formie. Odpowiedź była krótka i bardzo pozytywna.
“Dobrze się czuje, cały czas jest w swoim wspaniałym poczuciu humoru”
– przyznała Karolina Wajda.
Dowbor od razu podchwyciła temat. Jak wyznała, uwielbia u aktorki to, iż “na każdy temat jest zawsze szpileczka, ale taka inteligentna, cudowna”. Córka gwiazdy dodała, iż to szpileczka “taka, która nie boli bardzo”.
Wajda opowiedziała też, czym mama jest dla niej dzisiaj.
“Jest cudowna, jest dla mnie ogromnym wsparciem. Czuje się dobrze, na ile można się czuć, mając znaki nieskończoności w swoim wieku. (…) przez cały czas jest bardzo piękna i to piękno emanuje z niej.”
– wyznała.
Na koniec przytoczyła przekonanie samej aktorki o tym, czego nie da się ukryć na twarzy.
“Mówi się, iż twarzą można wszystko oszukać, moja mama uważa, iż jednak nie, iż na twarzy wszystko się rysuje”
Córka Beaty Tyszkiewicz wybrała życie z dala od kamer
Jak podaje Plejada, w 2017 roku aktorka przeszła zawał i przez cały czas mierzy się z dolegliwościami kardiologicznymi. Mieszka sama w Warszawie, a córka regularnie ją odwiedza.
Karolina Wajda dzieli dziś czas między mieszkanie mamy a dworek w Głuchach niedaleko Wyszkowa. Rodzice kupili tę posiadłość w 1966 roku, jeszcze przed jej narodzinami. W tym dworku przyszedł na świat Cyprian Kamil Norwid.
Wajda nie poszła drogą filmową i w wieku 22 lat przeniosła się na wieś i zajęła się hodowlą koni.
W programie wróciła też do dzieciństwa. Nie ukrywała, iż praca nie zawsze pozwalała rodzicom poświęcać jej tyle czasu, ile by chcieli. Liczyła się dla niej jakość, a nie ilość wspólnych chwil.
“Oni zawsze przy mnie byli, wspierali mnie, ale pozwolili mi przeżyć życie tak, jak chciałam”
– wspominała.
Wzruszyło ją wspomnienie ojca. Ostatnia rozmowa z Andrzejem Wajdą odbyła się właśnie w Głuchach w 2016 roku, kilka miesięcy przed jego śmiercią. Reżyser powiedział wtedy córce, iż docenia to, co robi, i iż “wybrała prawdziwe życie”.
Beata Tyszkiewicz to pierwsza dama polskiego kina
Przypomnijmy, iż Beata Tyszkiewicz urodziła się 14 sierpnia 1938 roku w Wilanowie. Na ekranie zadebiutowała jeszcze jako uczennica, gdy w 1956 roku zagrała Klarę w ekranizacji “Zemsty”.
Widzowie pamiętają ją jako Izabelę Łęcką w “Lalce” Wojciecha Jerzego Hasa. Zagrała też w “Popiołach” Andrzeja Wajdy i w “Rękopisie znalezionym w Saragossie”. Świetnie odnajdywała się też w komedii, czego dowodem są role w “Seksmisji” i “Kingsajzie”.
Przez lata zasiadała w jury “Tańca z gwiazdami”, gdzie słynęła z błyskotliwych komentarzy. Programu nie straciła z oczu. We wrześniu oceniła Julię Wieniawę w roli jurorki.
Aktorka ma dwie córki. Karolina jest córką Andrzeja Wajdy, a Wiktoria pochodzi z małżeństwa z Jackiem Padlewskim.
Beata Tyszkiewicz, fot. AKPAźródło zdjęć: Akpa














