O filmie "Citizen Vigilante" trzeba mówić jako o niespodziewanym hicie Uwe Bolla. Rosnąca popularność projektu już jakiś czas temu przekonała reżysera do zrealizowania kontynuacji produkcji. W tej, obok Armiego Hammera, twórca widziałby kolejną scancelowaną gwiazdę. Jaką?
Uwe Boll wykorzystuje swoje 5 minut sławy. Popularność filmu "Citizen Vigilante" pozwala mu na występy w kolejnych programach, audycjach czy podcastach, w których autor może bez skrępowania opowiadać zarówno o swoim dziele, jak i jego planowanej kontynuacji. Boll zapewnia, iż projekt ma już uzgodnione okienko premierowe, czym chce dowieść, iż produkcja jak najbardziej powstanie. Twórca ma mieć w swojej głowie choćby wymarzony dodatek obsadowy w postaci innej scancelowanej przed kilkoma laty gwiazdy kina – Giny Carano. W programie PBD Podcast niemiecki reżyser powiedział ostatnio:
Bez żadnego wahania bym ją zaangażował. Została scancelowana – niesprawiedliwie – i wróciła. Jest dobrą aktorką i byłaby totalną twardzielką. Uważam, iż w drugiej części powinno pojawić się kilkoro bohaterów, a nie tylko jeden.
Przypomnijmy, iż Carano – niegdysiejszą gwiazdę serialu "The Mandalorian" – cancel spotkał w 2021 roku. To właśnie wtedy aktorka porównała ówczesną sytuację w Stanach Zjednoczonych do drugowojennego Holokaustu. W konsekwencji fali krytyki, jaką wywołał jej post w mediach społecznościowych, wytwórnia Lucasfilm postanowiła zerwać z nią współpracę i usunąć z pokładu "The Mandalorian". Carano próbowała walczyć o odszkodowanie, pozywając studio z pomocą funduszu prawnego Elona Muska. Sprawa dość gwałtownie zakończyła się jednak ugodą. Od tego czasu Carano nie zagrała w żadnej wartej odnotowania produkcji. Zamiast tego w ostatnim czasie powróciła do swojej kariery zawodniczki mieszanych sztuk walki.
Warto podkreślić, iż Boll wyrażał jedynie swoje zainteresowanie zatrudnieniem Carano – na tę chwilę nie ma żadnej informacji o prowadzonych negocjacjach pomiędzy stronami. Nie jest również jasne, czy aktorka jest w ogóle zainteresowana współpracą przy tym budzącym kontrowersje projekcie. Co więcej – w tej chwili trudno też przewidzieć, czy do swojej roli powróci wcielający się w głównego bohatera Armie Hammer. W niedawnej rozmowie aktor przyznał, iż z reżyserem umawiał się na zupełnie inny film oraz iż nie podpisuje się pod ideologicznym przekazem produkcji. Możecie przeczytać o tym więcej klikając TUTAJ.
Kto zagra w "Citizen Vigilante 2"?
Uwe Boll wykorzystuje swoje 5 minut sławy. Popularność filmu "Citizen Vigilante" pozwala mu na występy w kolejnych programach, audycjach czy podcastach, w których autor może bez skrępowania opowiadać zarówno o swoim dziele, jak i jego planowanej kontynuacji. Boll zapewnia, iż projekt ma już uzgodnione okienko premierowe, czym chce dowieść, iż produkcja jak najbardziej powstanie. Twórca ma mieć w swojej głowie choćby wymarzony dodatek obsadowy w postaci innej scancelowanej przed kilkoma laty gwiazdy kina – Giny Carano. W programie PBD Podcast niemiecki reżyser powiedział ostatnio:
Bez żadnego wahania bym ją zaangażował. Została scancelowana – niesprawiedliwie – i wróciła. Jest dobrą aktorką i byłaby totalną twardzielką. Uważam, iż w drugiej części powinno pojawić się kilkoro bohaterów, a nie tylko jeden.
Przypomnijmy, iż Carano – niegdysiejszą gwiazdę serialu "The Mandalorian" – cancel spotkał w 2021 roku. To właśnie wtedy aktorka porównała ówczesną sytuację w Stanach Zjednoczonych do drugowojennego Holokaustu. W konsekwencji fali krytyki, jaką wywołał jej post w mediach społecznościowych, wytwórnia Lucasfilm postanowiła zerwać z nią współpracę i usunąć z pokładu "The Mandalorian". Carano próbowała walczyć o odszkodowanie, pozywając studio z pomocą funduszu prawnego Elona Muska. Sprawa dość gwałtownie zakończyła się jednak ugodą. Od tego czasu Carano nie zagrała w żadnej wartej odnotowania produkcji. Zamiast tego w ostatnim czasie powróciła do swojej kariery zawodniczki mieszanych sztuk walki.
Warto podkreślić, iż Boll wyrażał jedynie swoje zainteresowanie zatrudnieniem Carano – na tę chwilę nie ma żadnej informacji o prowadzonych negocjacjach pomiędzy stronami. Nie jest również jasne, czy aktorka jest w ogóle zainteresowana współpracą przy tym budzącym kontrowersje projekcie. Co więcej – w tej chwili trudno też przewidzieć, czy do swojej roli powróci wcielający się w głównego bohatera Armie Hammer. W niedawnej rozmowie aktor przyznał, iż z reżyserem umawiał się na zupełnie inny film oraz iż nie podpisuje się pod ideologicznym przekazem produkcji. Możecie przeczytać o tym więcej klikając TUTAJ.
"Citizen Vigilante" – zwiastun filmu

















