ciszej proszę…
Świat kręci się jak szalony, informacja informacji już nie goni, ale wyprzedza jedna
drugą na podwójnej ciągłej… Kciuk boli od przewijania wiadomości w telefonie, a na
ekranie płaskiego telewizora piksele wypaliły się tak, iż chcąc obejrzeć cokolwiek
innego, cień słynnego paska informacyjnego wciąż widoczny jest.
I w tym przewijaniu kciukiem „świata” pojawiło się zaproszenie polubienia strony,
które proces szukania kolejnej sensacji przerwało…
„ciszej proszę” – tylko dwa wyrazy… w nich jednak odczytałem tak wołanie, jak i
szept w jednym.
Z Agatą i Michałem miał być krótki wywiad, a wyszło długie spotkanie, bo „ciszej
proszę” to nie „tylko” zespół, czy też „projekt” muzyczny, ale „ciszej proszę” to
właśnie Oni sami.
„Nasze utwory są historiami – opowieściami tego, co wydarza się w życiu, tego co się
przeżywa, są o bliskości i o relacjach. Wymagają też intymności i ciszy”
Zastanawiałem się czy nie mieli obaw ukazując światu, poprzez swoją twórczość,
własnej prywatności. Okazuje się, iż ta „ich” prywatność, to codzienność każdego z
nas. Kiedy Agata pierwsze teksty wysłała swojemu bratu, odpowiedział pytaniem:
Dlaczego piszesz o mnie?
„Dla nas ważne jest, by ten tekst poruszał i oddziaływał na słuchacza, by mówił do
Ciebie”
To nie muzyka na stadiony, hale koncertowe czy scenę na dożynkach, to muzyka do
przeżywania w ciszy…
„ Raczej małe, kameralne, ciemne, nastrojowe, klimatyczne miejsce, wrażliwa
publiczność, która też czerpie z tego co tworzymy”
Debiut miał miejsce 14 lutego w „Walentynki”. Mała scena, nastrojowe oświetlenie,
świece, wino i kilkanaście stolików, – a przy tych stolikach Ci, którzy przyszli spędzić
romantyczny wieczór…
„Kiedy po występie słuchaliśmy opinii, odbioru tych naszych autorskich piosenek, w
dużej części słuchaczy wzbudzają one poważne refleksje o życiu, trudnych relacjach,
o których trochę w naszych utworach jest ,widzieliśmy też ze sceny że, ktoś się
wzruszył, ktoś rozpłakał, iż to, co właśnie usłyszał, również w jego życiu aktualnie
jest tematem trudnym z którym się utożsamia”.
„Tematów nam nie brakuje, tematem jest życie”- brzmi to znajomo, wręcz może i
banalnie, ale to przecież właśnie samo życie pisze najciekawsze, niepowtarzalne i
indywidualne, choć też i trudne niejednokrotnie scenariusze.
I tak myślę…: A niech pędzi już ten świat, a niech pędzi nam to życie, tylko prośbę
jedną mam….. „ciszej proszę”, proszę ciszej…












