Marius Borg Hoiby miał niedługo opuścić areszt domowy i zakończyć wielotygodniowy okres przebywania pod elektronicznym nadzorem. Decyzja sądu w Oslo dawała mu nadzieję na złagodzenie zastosowanych wobec niego środków. Plany pokrzyżowała jednak prokuratura, która zakwestionowała rozstrzygnięcie. Powodem okazał się wynik jednego z rutynowych testów na obecność alkoholu.