"Chodził na chemię, a potem przychodził do teatru". Artur Barciś o Janie Fryczu

kultura.onet.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: barciś sklejka.png


Śmierć Jana Frycza była dla wielu osób ogromnym szokiem. Choć wiadomo było, iż aktor walczy z chorobą, kilka osób zdawało sobie sprawę z jej powagi. — Przez tę swoją skromność, ale też przez taki charakter dosyć introwertyczny sprawił, iż adekwatnie w środowisku nikt nie wiedział o tym, iż on jest tak bardzo ciężko chory — wspominał Artur Barciś w "Onet Rano.".
Idź do oryginalnego materiału