Chciałbyś! Zastępca myślał, iż zamieszka w moim mieszkaniu na mój koszt.

newskey24.com 20 godzin temu

Byłam niezmiernie szczęśliwa, bo od zawsze byłam osobą z jasno wytyczonymi celami. Pamiętam, iż zanim ukończyłam dwadzieścia pięć lat, udało mi się samodzielnie odłożyć na własne mieszkanie w Warszawie.

Nie otrzymałam wsparcia ani od mamy, ani od taty, ani od żadnej innej rodziny wszystko osiągnęłam własnymi siłami. Potem, gdy poznałam mężczyznę, w którym się zadurzyłam, miałam na tyle odwagi, by powiedzieć mu, iż mam swoje cztery kąty.

Zaznaczyłam jednak od razu, iż nie zamierzam przenosić się do jego mieszkania ustaliliśmy więc, iż wynajmiemy razem coś nowego, a swoje mieszkanie oddam w najem, żeby odkładać na samochód.

On zgodził się na taki układ, twierdził, iż gwałtownie odłoży na czynsz i będziemy razem mieszkać. Po sześciu miesiącach, przyszedł do mnie z walizką. Oznajmił, iż stracił pracę i nie ma pieniędzy.

Poprosił, żebym go na jakiś czas przygarnęła. Dobrze, iż miał rodziców, do których mógł się zwrócić. Nie wpuściłam go do siebie. Uważam, iż szukał tylko wymówki, żeby żyć na mój koszt. Rozstałam się z nim i dziś uważam, iż była to słuszna decyzja.

Idź do oryginalnego materiału