Chciałbyś ty! Zastępca nauczyciela myślał, iż zamieszka w moim mieszkaniu na mój koszt.

newsempire24.com 4 godzin temu

Byłam niezwykle szczęśliwa, ponieważ zawsze cechowała mnie silna determinacja w dążeniu do celów. Do dwudziestego piątego roku życia udało mi się odłożyć wystarczająco dużo, by samodzielnie kupić mieszkanie w Warszawie.

Nie otrzymałam żadnej pomocy od mojej mamy ani taty, nie mogłam liczyć na rodzinę wszystko osiągnęłam własnymi siłami. Gdy poznałam mężczyznę, w którym się zakochałam, miałam na tyle odwagi, by wyznać mu, iż posiadam własne mieszkanie.

Jednak uprzedziłam go, iż nie zamierzam przeprowadzać się do jego mieszkania on z kolei planował wynająć nam wspólne lokum, a ja zamierzałam wynająć swoje, żeby odkładać pieniądze na samochód.

Zgodził się na takie rozwiązanie, twierdząc, iż niedługo zacznie oszczędzać na czynsz i zamieszkamy razem. Po sześciu miesiącach przyszedł do mnie z walizką. Powiedział, iż stracił pracę i nie ma żadnych pieniędzy.

Poprosił, bym pozwoliła mu się u mnie zatrzymać na jakiś czas. Na szczęście miał rodziców. Nie przyjęłam go do siebie. Wydaje mi się, iż szukał po prostu wymówki, by żyć na mój koszt. To był moment, w którym podjęłam decyzję o rozstaniu z nim.

Idź do oryginalnego materiału