Gdy Andziaks zapewnia, iż nie odwróci się od swojego ojczyma, osoby, które powierzyły pieniądze spółce Wojciecha Kurowskiego, mówią o utraconych oszczędnościach i życiowych dramatach. Poszukiwany dziś listem gończym biznesmen miał stworzyć pod Tatrami hotelowe imperium, ale po kilku jego inwestycjach zostały jedynie fundamenty, niedokończone mury i długi.