Chaos za kulisami "Stranger Things". Nikt nie wiedział, jak to się skończy

swiatseriali.interia.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


"Ostatnia przygoda: Jak powstawało 'Stranger Things 5'" to nowy film dokumentalny Netfliksa, który zabiera widzów za kulisy finałowego sezonu jednej z największych popkulturowych sensacji ostatnich lat. Produkcja pokazuje, co działo się za kulisami piątej odsłony fenomenu. Dzięki niej dowiedzieliśmy się, iż fabuła ostatniego odcinka niemal do samego końca była pod znakiem zapytania.


Dziesięć lat po tym, jak "Stranger Things" odmieniło popkulturę, serial powraca w swoim ostatnim rozdziale. "Ostatnia przygoda: Jak powstawało 'Stranger Things 5'" to obszerna kronika zza kulis, która towarzyszy aktorom, twórcom i ekipie przy tworzeniu finałowego sezonu - i pożegnaniu się z serialem, który na zawsze odmienił ich życie.

Jak powstawał finałowy odcinek "Stranger Things"?


Bracia Duffer przyznali, iż nie mieli gotowego scenariusza ostatniego odcinka, choćby po rozpoczęciu kręcenia finału.Reklama


"To nie tak, iż nie wiemy, jak zakończy się serial. Wszystko jest już zaplanowane. Muszę to napisać, a mamy mało czasu" - mówi Matt Duffer w dokumencie.
Ostatni epizod serialu, który nosi tytuł "The Rightside Up", pokazuje ostateczną rozgrywkę z Vecną. Dokument ujawnia, iż kiedy rozpoczęto do niego zdjęcia, asystentka produkcji Montana Maniscalco rzuciła:
"Kręcimy odcinek 8., który nie pozostało w pełni napisany - uwaga, spoiler! Więc choćby my nie wiemy do końca, co się dzieje".


Twórcy serialu "Stranger Things" dodali, iż byli pod dużą presją, przez co praca stała się jeszcze większym wyzwaniem dla całej ekipy:
"Były to najtrudniejsze warunki do pisania, w jakich kiedykolwiek się znaleźliśmy, nie tylko ze względu na presję, aby scenariusz był dobry, ale także dlatego, iż nigdy wcześniej nie było tak wiele zamieszania w tym samym czasie".
Matt Duffer wspomniał także, iż żadnemu odcinkowi nie poświęcili tak dużo czasu, jak temu ostatniemu.
Warto przy okazji również wspomnieć, iż poziom niezadowolenia wywołany finałowym odcinkiem "Stranger Things" był naprawdę wysoki. Od momentu premiery łudzono się, iż bracia Duffer zaserwują publiczności nowe, "prawdziwe" zakończenie. Teoria związana z istnieniem dziewiątego odcinka, której nadano nazwę "Conformity Gate", kilka dni temu zdobywała popularność w mediach społecznościowych. Widzowie wierzyli, iż epizod zadebiutuje na Netfliksie 7 stycznia (w Polsce w nocy z 7 na 8 stycznia). I choć o wyczekiwanej godzinie serwery wykryły duży ruch i znów odmówiły posłuszeństwa, nowy finał nie pojawił się w streamingu.
Zobacz też:
Hit Netfliksa otrzyma drugi sezon? Gwiazdor rozpala nadzieje fanów
Idź do oryginalnego materiału