Cezary Jastrzębski odkrywa nieznane fakty Łysej Góry

radiokielce.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: 11.06.2026. Kielce. promocja książki Cezarego Jastrzębskiego / Fot. Wiktor Taszłow - Radio Kielce


Święty Krzyż – nazywany dawniej Łyścem lub Łysą Górą – to jedno z najbardziej ikonicznych miejsc w regionie. Dr Cezary Jastrzębski w swojej najnowszej książce udowadnia, jak wiele sekretów kryje jeszcze to miejsce, szczególnie z okresu rozbiorowego.

Publikacja pt. „Dzieje skasowanego klasztoru świętokrzyskiego na Łysej Górze w relacjach z XIX wieku” przyniosła autorowi prestiżowy tytuł laureata II Świętokrzyskiej Nagrody Literackiej, a o jej kulisach naukowiec opowiadał 11 czerwca 2026 roku podczas spotkania promocyjnego w Bibliotece Uniwersyteckiej UJK w Kielcach.

Dr Cezary Jastrzębski wskazuje, iż w swojej pracy skupił się na dziejach Świętego Krzyża w latach 1795 do 1914 roku.

– Zająłem się okresem, najbardziej tragicznym w dziejach Świętego Krzyża, w kontekście opactwa. Po kilkuset latach jego istnienia w 1819 roku zostało ono zlikwidowane. Był to też czas rozbiorów, które odegrały znaczącą rolę w postrzeganiu Świętego Krzyża – wskazuje dr Cezary Jastrzębski.

11.06.2026. Kielce. promocja książki Cezarego Jastrzębskiego / Fot. Wiktor Taszłow – Radio Kielce

Wówczas w społeczeństwie mocno zyskały na znaczeniu wartości patriotyczne, a Święty Krzyż stał się miejscem podróży organizowanych nie tylko pod kątem religijnym.

– W XIX wieku narodziła się też masowa turystyka. Przybywali tu wszyscy ci, którzy szukali wątków literackich, patriotycznych, przyrodniczych czy architektonicznych. Wszystko to spowodowało, iż pojawiło się bardzo dużo opisów dotyczących tego wyjątkowego miejsca – mówi autor.

Aby odtworzyć obraz Świętego Krzyża z tamtych lat, naukowiec przejrzał kilka tysięcy dokumentów, aby ostatecznie wyselekcjonować 460 najbardziej wartościowych, osobistych relacji świadków epoki.

– Relacje to przede wszystkim notatki, które znajdowały się w ówczesnej prasie lub w książkach, monografiach. Prasa się wtedy bardzo intensywnie rozwijała. Dużo materiałów jest dostępnych dzisiaj w internecie, ale często trzeba było docierać do materiałów, które są wyłącznie w postaci papierowej. Byłem m.in. w Radomiu, w archiwum, które dysponuje mikrofilmami Gazety Radomskiej, bo ona o Świętym Krzyżu pisała z racji zmian administracyjnych. Opracowywałem relacje ze wszystkich zaborów, także publikacje wydawane we Lwowie czy w Poznaniu – mówi dr Cezary Jastrzębski.

Głównym celem publikacji było krytyczne zweryfikowanie zakorzenionych w literaturze pomyłek, które powielają choćby specjalistyczne wydawnictwa naukowe.

– Przykładem jest chociażby błędna identyfikacja jednego z herbów na fasadzie wschodniej klasztoru (od strony Nowej Słupi), powszechnie i mylnie nazywanego herbem Nałęcz, podczas gdy w rzeczywistości jest to herb Lubicz – wskazuje autor.

XIX-wieczne relacje rzucają również nowe światło na współczesne debaty historyczne, takie jak kwestia tożsamości mumii przypisywanej Jeremiemu Wiśniowieckiemu czy teorii o grobach króli słowiańskich ukrytych w podziemiach gmachu.

– Gdy na Świętym Krzyżu powstało carskie więzienie, przebywało w nim od 400 do 600 osób. Pojawił się wtedy problem z dostępnością wystarczającej ilości wody. Dwie relacje, które udało mi się odnaleźć, bezsprzecznie piszą właśnie o cysternach, w których gromadzono wodę dla więźniów. Stąd pojawił się ten podziemny Święty Krzyż, który jest obiektem różnych dywagacji o rzekomych grobach królów słowiańskich – dementuje Cezary Jastrzębski.

11.06.2026. Kielce. promocja książki Cezarego Jastrzębskiego / Fot. Wiktor Taszłow – Radio Kielce

Autor z powodu znacznej ilości zebranego materiału musiał ograniczyć nagrodzoną książkę do dwóch wątków: wyglądu zewnętrznego i wyposażenia opactwa. Zdradza jednak, iż w swoich archiwach ma zebrane informacje na kolejne publikacje, które zamierza rozwijać.

– Tematów nie zabraknie. Bardzo istotny motyw wiąże się z samymi Relikwiami Drzewa Krzyża Świętego. Chcę zbadać, jaką pełniły rolę, jak były wystawiane i jak przetrwały dobę rozbiorową. Kolejna luka to losy dziewiętnastowiecznych duchownych, którzy po śmierci ostatniego benedyktyna w 1854 roku pełnili tam posługę, będąc jednocześnie kapelanami więziennymi. Zupełnie nieznanym dotąd szerzej tematem jest także okres carskiego więzienia na Świętym Krzyżu. Udało mi się dotrzeć do unikalnych materiałów rosyjskich. Rosjanie wydawali co roku informator. Odnalazłem tam długi artykuł z ryciną opisujący Święty Krzyż z ich perspektywy. To potężny temat na przyszłość – zapowiada dr Cezary Jastrzębski.

Mimo iż książka posiada potężny aparat naukowy, autor od początku pisał ją z myślą o szerokim gronie odbiorców.

– Wzbogaciłem ją o 170 fotografii oraz rycin, a także przetłumaczyłem na język polski wszystkie znajdujące się w opactwie łacińskie inskrypcje. Dzięki temu współczesny turysta może wejść na Święty Krzyż i z książką w ręku samodzielnie odkrywać detale architektoniczne – mówi autor.

Monografia dr. Cezarego Jastrzębskiego została wydana przez Kieleckie Towarzystwo Naukowe.


Idź do oryginalnego materiału