Są też przykłady mniej oczywiste, jak tzw. odwilż 1956 r. Jej znakiem był odrodzony jazz i słynne festiwale w Sopocie, tymczasem już rok wcześniej Leopold Tyrmand zorganizował pierwszy oficjalny koncert jazzowy w Warszawie. W kulturze początki sławnej „odwilży” miały miejsce rok przed październikowym plenum KC PZPR, na którym Władysław Gomułka został I sekretarzem partii. istotny był w tym kontekście Festiwal Młodzieży i Studentów, za pomocą którego młodzi Polacy mogli poznać rówieśników z różnych stron świata i zetknąć się z niedostępną wcześniej muzyką: od folku po jazz. Ważna była wystawa w Arsenale, uznana za pożegnanie socrealizmu. Choć w Polskim Radiu jeszcze długo po owym przełomie grane były socrealistyczne hity oraz nieśmiertelne piosenki przedwojenne. I próżno było szukać w tym repertuarze nie tylko jazzu, ale też raczkującego rodzimego rock’n’rolla.
Cenzura, rock i kolejki. Historia polskiej estrady to nie tylko nostalgia. Ta wystawa tematu nie wyczerpuje | Estrada na tle
Zdjęcie: Maciej Cioch/MHP
Wystawa w Muzeum Historii Polski poświęcona muzyce popularnej czasów PRL jest pionierska, ale tematu nie wyczerpuje, pomijając ważne wątki. Historia społeczna i polityczna nie musi się prosto rymować z tą artystyczną. Pomysłodawcy i realizatorzy wystawy opatrzonej tytułem „Za czym kolejka ta stoi? PRL w muzycznym zwierciadle” porwali się więc na bardzo ambitne zadanie. jeżeli idzie o muzykę, choćby tak ostra cezura – jak wojna i okupacja – nie zmieniła gustów. Jeden z bohaterów tej wystawy – Mieczysław Fogg – z powodzeniem zaś wykonywał śpiewane przed wojną szlagiery.
Można nie zauważyć tych przesunięć, ale pominięcia zawsze muszą wzbudzać kontrowersje. No bo niby dlaczego takie postaci polskiej piosenki, jak Irena Santor czy Jerzy Połomski, nie znalazły na wystawie „Za czym kolejka ta stoi?” miejsca, za to Maryla Rodowicz zdaje się tam być wszędzie: są jej suknie, gitara, jej wspomnienia i piosenki, które można sobie odtworzyć na stosownych urządzeniach.














