Todd Haynes szykuje kolejny projekt, choć jego najnowszy film nie doczekał się jeszcze premiery. Reżyser "Carol" pracuje nad adaptacją "The Maids", sztuki francuskiego dramaturga Jeana Geneta. W produkcji może wystąpić Cate Blanchett, z którą twórca współpracował już przy dwóch wcześniejszych filmach. Zapowiedź projektu padła w rozmowie z francuskim magazynem "Le Point".
Haynes zapowiedział, iż zamierza zaproponować widzom własną interpretację dramatu, który od dekad pojawia się na scenach teatralnych. Nie chciał zdradzać szczegółów, ale podkreślił, iż jego pomysł znacząco różni się od dotychczasowych podejść do tego materiału.
Mój następny film, po tym, który właśnie kończę, czyli "De Noche", będzie adaptacją "Les Bonnes"! Mam bardzo szczególne podejście do tej historii. Oczywiście nie mogę niczego zdradzić, ale nigdy nie widziałem, żeby ktoś wcześniej podszedł do niej w ten sposób… Myślę, iż Cate Blanchett, która występowała w tej sztuce na scenie u boku Isabelle Huppert, zagra w moim filmie – powiedział.
Oryginalna sztuka Geneta, wystawiona po raz pierwszy w 1947 roku, skupia się na siostrach Claire i Solange, które pracują dla bogatej kobiety określanej jako Madame. Kiedy ich pracodawczyni nie ma w pobliżu, kobiety oddają się niepokojącej zabawie: odgrywają sceny jej poniżenia, a choćby zabójstwa.
Punktem wyjścia dla dramaturga była między innymi głośna sprawa sióstr Papin z 1933 roku. Dwie francuskie służące zamordowały wówczas swoją pracodawczynię oraz jej córkę. Genet wykorzystał ten tragiczny przypadek jako inspirację do stworzenia opowieści o nierównościach społecznych, przemocy, sadomasochizmie i tożsamości budowanej poprzez odgrywanie określonych ról.
Aktorka ma już za sobą spotkanie z tym materiałem. W 2013 roku wcieliła się w Claire w inscenizacji "The Maids" w Sydney Theatre Company. Solange zagrała wówczas Isabelle Huppert, a za reżyserię odpowiadał Benedict Andrews.
Na razie nie wiadomo, którą postać Blanchett miałaby zagrać w filmowej wersji. Haynes potwierdził jedynie, iż liczy na jej udział. Aktorka mogłaby ponownie wcielić się w Claire albo tym razem przyjąć rolę Madame. Nie ma też jeszcze informacji, czy w produkcji pojawi się Huppert.
Jeśli kooperacja dojdzie do skutku, będzie to trzeci wspólny projekt Blanchett i Haynesa. Wcześniej spotkali się na planie "I'm Not There" oraz "Carol".
"De Noche" po trudnej drodze do realizacji
Zanim Haynes rozpocznie pracę nad kolejnym filmem, musi jeszcze doprowadzić do premiery "De Noche". Produkcja, której akcja rozgrywa się w latach 30. XX wieku, ma być gejowskim filmem noir. Jej realizacja napotkała jednak poważne przeszkody.
W 2024 roku projekt znalazł się w trudnej sytuacji, gdy Joaquin Phoenix niespodziewanie zrezygnował z udziału zaledwie pięć dni przed planowanym rozpoczęciem zdjęć. Ostatecznie główną rolę detektywa powierzono Pedro Pascalowi, a Danny Ramirez wcielił się w jego młodszego kochanka.
Prace na planie zakończyły się w Meksyku w kwietniu 2026 roku. Nie podano jeszcze oficjalnej daty premiery, ale pojawiają się przypuszczenia, iż produkcja może zostać zaprezentowana na festiwalu w Cannes.
Todd Haynes kręci kolejny film z Cate Blanchett?
Haynes zapowiedział, iż zamierza zaproponować widzom własną interpretację dramatu, który od dekad pojawia się na scenach teatralnych. Nie chciał zdradzać szczegółów, ale podkreślił, iż jego pomysł znacząco różni się od dotychczasowych podejść do tego materiału.
Mój następny film, po tym, który właśnie kończę, czyli "De Noche", będzie adaptacją "Les Bonnes"! Mam bardzo szczególne podejście do tej historii. Oczywiście nie mogę niczego zdradzić, ale nigdy nie widziałem, żeby ktoś wcześniej podszedł do niej w ten sposób… Myślę, iż Cate Blanchett, która występowała w tej sztuce na scenie u boku Isabelle Huppert, zagra w moim filmie – powiedział.
Historia dwóch służących i ich niebezpiecznej gry
Oryginalna sztuka Geneta, wystawiona po raz pierwszy w 1947 roku, skupia się na siostrach Claire i Solange, które pracują dla bogatej kobiety określanej jako Madame. Kiedy ich pracodawczyni nie ma w pobliżu, kobiety oddają się niepokojącej zabawie: odgrywają sceny jej poniżenia, a choćby zabójstwa.
Punktem wyjścia dla dramaturga była między innymi głośna sprawa sióstr Papin z 1933 roku. Dwie francuskie służące zamordowały wówczas swoją pracodawczynię oraz jej córkę. Genet wykorzystał ten tragiczny przypadek jako inspirację do stworzenia opowieści o nierównościach społecznych, przemocy, sadomasochizmie i tożsamości budowanej poprzez odgrywanie określonych ról.
Rooney Mara i Cate Blanchett w filmie "Carol"
Cate Blanchett wróci do współpracy z Haynesem?
Aktorka ma już za sobą spotkanie z tym materiałem. W 2013 roku wcieliła się w Claire w inscenizacji "The Maids" w Sydney Theatre Company. Solange zagrała wówczas Isabelle Huppert, a za reżyserię odpowiadał Benedict Andrews.
Na razie nie wiadomo, którą postać Blanchett miałaby zagrać w filmowej wersji. Haynes potwierdził jedynie, iż liczy na jej udział. Aktorka mogłaby ponownie wcielić się w Claire albo tym razem przyjąć rolę Madame. Nie ma też jeszcze informacji, czy w produkcji pojawi się Huppert.
Jeśli kooperacja dojdzie do skutku, będzie to trzeci wspólny projekt Blanchett i Haynesa. Wcześniej spotkali się na planie "I'm Not There" oraz "Carol".
"De Noche" po trudnej drodze do realizacji
Zanim Haynes rozpocznie pracę nad kolejnym filmem, musi jeszcze doprowadzić do premiery "De Noche". Produkcja, której akcja rozgrywa się w latach 30. XX wieku, ma być gejowskim filmem noir. Jej realizacja napotkała jednak poważne przeszkody.
W 2024 roku projekt znalazł się w trudnej sytuacji, gdy Joaquin Phoenix niespodziewanie zrezygnował z udziału zaledwie pięć dni przed planowanym rozpoczęciem zdjęć. Ostatecznie główną rolę detektywa powierzono Pedro Pascalowi, a Danny Ramirez wcielił się w jego młodszego kochanka.
Prace na planie zakończyły się w Meksyku w kwietniu 2026 roku. Nie podano jeszcze oficjalnej daty premiery, ale pojawiają się przypuszczenia, iż produkcja może zostać zaprezentowana na festiwalu w Cannes.
"Carol" – zobacz zwiastun













