Kino francuskie ma się bardzo dobrze – taki wniosek można wysnuć, przeglądając program tegorocznej edycji Festiwalu w Cannes, zdominowanej przez filmy znad Sekwany jak nigdy dotąd. W aż dziesięciu konkursowych tytułach usłyszymy bowiem język Moliera, a sekcje pozakonkursowe również wypełnione są francuskimi produkcjami. Na festiwalu nie zabraknie także polskich akcentów – swoje nowe filmy zaprezentują Paweł Pawlikowski oraz Asghar Farhadi, którego najnowsza produkcja, współfinansowana przez Macieja Musiała, podejmie dialog z Krzysztofem Kieślowskim, reinterpretując jego Krótki film o miłości.
Najbardziej oczekiwanymi filmami będą z pewnością produkcje, do których prawa posiada amerykański dystrybutor NEON, znany z niezwykłego nosa do triumfatorów Złotej Palmy i umiejętności promowania swoich filmów pod Oscary. Parasite (2019), Titane (2021), W trójkącie (2022), Anatomia upadku (2023), Anora (2024), To był zwykły przypadek (2025) – to już sześć lat z rzędu, gdy najważniejsza nagroda trafia do filmu dystrybuowanego przez tę firmę. W tym roku NEON wspiera aż sześć tytułów z Konkursu Głównego, choć festiwal jeszcze się nie rozpoczął, więc bardzo możliwe, iż to nie koniec ich zakupów.
Swój nowy film pokaże rumuński mistrz i laureat Złotej Palmy Cristian Mungiu – jego Fjord, z Sebastianem Stanem i Renate Reinsve w rolach głównych, należy do grona wczesnych faworytów festiwalu. Ryusuke Hamaguchi ponownie wystawi cierpliwość części widzów na próbę, prezentując trzygodzinny All of a Sudden – będący japońsko-francuską produkcją z Virginie Efirą w roli głównej. Duży szum może wywołać również Hope Na Hong-jina, zapowiadające się jako epickie połączenie westernu i science fiction. Nie będzie można przegapić także nowych filmów Hirokazu Koreedy i Arthura Harariego. Czy w tym gronie znajduje się przyszły zdobywca Złotej Palmy? Trudno powiedzieć, choć wydaje się, iż Hope, z uwagi na gatunkowy miszmasz, może szczególnie przypaść do gustu przewodniczącemu jury, Park Chan-wookowi.
Przed festiwalem wiele mówi się o skromnej reprezentacji amerykańskiego kina na Croisette. I rzeczywiście – trudno przypomnieć sobie edycję, w której hollywoodzkich produkcji byłoby tak mało. W Konkursie Głównym swoje nowe filmy pokażą jedynie dwaj twórcy zza oceanu – Ira Sachs i James Gray. Obaj należą do ulubieńców festiwalu, szczególnie Gray, który już po raz szósty znalazł się w najważniejszej sekcji – to rekord wśród amerykańskich twórców w XXI wieku. Obydwa filmy zapowiadają się interesująco i mogą pochwalić się gwiazdorską obsadą. The Man I Love Sachsa będzie queerowym musicalem z Rami Malekiem w roli głównej. Gray natomiast ponownie skupi się na relacjach rodzinnych – jego film opowie o dwóch braciach podążających za amerykańskim snem. Można spodziewać się dzieła intymnego, kameralnego i operującego subtelnymi emocjami, bo właśnie taki charakter ma cała twórczość tego reżysera.
Zapowiadając tegoroczny festiwal, trzeba również wspomnieć o wyjątkowo silnej reprezentacji hiszpańskich twórców w Konkursie Głównym. Kino z tego państwa przez lata było raczej marginalizowane w selekcji, tymczasem w tym roku zobaczymy aż trzech uznanych iberyjskich artystów. Pedro Almodóvar powraca do walki o Złotą Palmę, ale też do swojego ojczystego języka z Gorzkimi świętami; Rodrigo Sorogoyen w The Beloved opowie – nieco w duchu Wartości sentymentalnej Joachim Triera – o relacji słynnego reżysera z córką-aktorką, a popularni los Javis, czyli Javier Ambrossi i Javier Calvo, w La bola negra skupią się na losach trzech homoseksualnych mężczyzn na przestrzeni kilku dekad. Szczególnie dzieło tych ostatnich może okazać się największym zaskoczeniem konkursu. Los Javis są bowiem absolutnymi debiutantami na Croisette, a ich obecność w konkursie to dość niekonwencjonalna decyzja dyrektora festiwalu. Być może świadczy ona o tym, iż mamy do czynienia z jednym z najciekawszych filmów tegorocznej edycji. Przekonamy się o tym pod sam koniec festiwalu, gdy produkcja zostanie pokazana krytykom i publiczności.
Z filmów pozakonkursowych wyróżnić należy nowy utwór Nicolasa Winding Refna, który dość niespodziewanie na ostatniej prostej wypadł z walki o Złotą Palmę i został umieszczony w innej sekcji. Z innych dużych nazwisk zobaczyć będzie można dzieła Volkera Schlöndorfa, Christophera Honore i Kiyoshi Kurosawy. Debiutem reżyserskim swoją obecność zaznaczy John Travolta, a o rozrywkę w pokazach północnych zadbają uznani francuscy twórcy – Quentin Dupieux i Bertrand Mandico.
Czy ta edycja zapisze się w historii jako jedna z mocniejszych? Czas pokaże. Z jednej strony duża liczba francuskich dzieł może oznaczać, iż selekcjonerzy mieli problem ze znalezieniem ciekawych filmów międzynarodowych i musieli zdać się na własne podwórko. Z drugiej jednak to wciąż lineup z absolutnymi tuzami współczesnego kina. Trudno bowiem o drugi festiwal, podczas którego na przestrzeni dwóch tygodni swojego dzieła zaprezentuje tyle mistrzów kina, co w tym roku w Cannes.







![FAME 31: Josef Bratan pokonał Bojana przez decyzję sędziów [VIDEO]](https://strefamma.pl/wp-content/uploads/2026/05/FAME-31-Josef-Bratan-vs-Bojan.jpg)






