Cały świat widział, jak dorasta. Teraz jest mężczyzną

swiatseriali.interia.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Finn Wolfhard był gospodarzem ostatniego odcinka programu rozrywkowego "Saturday Night Live". Gwiazdor "Stranger Things" podzielił się z widzami swoimi emocjami po finale popularnego serialu. Przyznał także, co zmieniło się po niemal dekadzie od jego premiery. Jego wyznania miały oczywiście charakter prześmiewczy.


"Ostatni rok był dla mnie słodkogorzki" – przyznał Wolfhard w monologu otwierającym. "Zakończył się mój serial ‘Stranger Things’. Zaczął się, gdy miałem 12 lat i to niesamowite, iż 400 milionów ludzi widziało, jak przechodzę przez okres dojrzewania. Spełnienie marzeń".
"Przed kamerą przeszedłem mutację, całowałem się po raz pierwszy. […] Wiem, iż wiele osób widzi we mnie ciągle dzieciaka ze ‘Stranger Things’, ale mam teraz 23 lata. Z dumą ogłaszam, iż jestem mężczyzną" – kontynuował aktor, który następnie z dumą zaprezentował zaczątek zarostu oraz skosztował trunku dla dorosłych. Ten nie przypadł mu za bardzo do gustu.Reklama





Gwiazdy "Stranger Things" są już mężczyznami


"Poznajcie nowego mnie – mężczyznę. ‘Stranger Things’ się skończyło, a ja nie jestem już dzieciakiem" – mówił Wolfhard, a po chwili dołączyli do niego koledzy z planu serialu: Caleb McLaughlin i Gaten Matarazzo.
"Nie jesteśmy już dziecięcymi gwiazdami. Jesteśmy byłymi gwiazdami dziecięcymi" – zaznaczył McLaughlin. "A za każdym razem, gdy w nagłówku czytasz ‘były gwiazdor dziecięcy’, to oznacza tylko dobre rzeczy" – dodał Matarazzo.
"Dziękuję, iż oglądaliście nas, gdy dorastaliśmy" – stwierdził Wolfhard. "I komentowaliście w sieci nasze zmieniające się twarze i ciał" – dopowiedział McLaughlin. Na koniec odtwórca roli Mike’a w "Stranger Things" zaznaczył, iż chociaż są teraz mężczyznami, koledzy z planu będą zawsze jego "chłopcami". W czasie odcinka wszyscy trzej wystąpili w skeczu parodiującym zwieńczenie popularnego serialu.
Idź do oryginalnego materiału