Brytyjska monarchia znalazła się w centrum kolejnej kompromitującej afery po publikacji nowych dokumentów z amerykańskiego dochodzenia dotyczącego Jeffreya Epsteina. Materiały te rzucają nowe światło na relacje skazanego przestępcy seksualnego z byłym księciem Andrzejem.
Wśród korespondencji ujawnionej przez Departament Sprawiedliwości USA znalazły się m.in. zaproszenie dla Epsteina na kolację w Pałacu Buckingham, propozycja przedstawienia księciu Andrzejowi 26-letniej kobiety z Rosji oraz zdjęcia, na których widać osobę przypominającą Andrew, klęczącą nad niezidentyfikowaną kobietą leżącą na podłodze.
Ujawnienie tych informacji nastąpiło trzy miesiące po decyzji króla Karola III o odebraniu Andrzejowi królewskich tytułów, w tym prawa do używania tytułu księcia. Była to próba ochrony wizerunku monarchii przed narastającymi od lat plotkami o związkach młodszego brata króla z Epsteinem, które od ponad dekady ciążyły rodzinie królewskiej. w tej chwili były książę funkcjonuje publicznie pod nazwiskiem Andrzej Mountbatten-Windsor.
Z dokumentów wynika, iż – jak stwierdził Craig Prescott, ekspert prawa konstytucyjnego i monarchii w Royal Holloway, University of London – „trzeba było zrobić coś, by odseparować Andrew od reszty rodziny, a najbardziej oczywistym rozwiązaniem było to ostateczne”. „Im więcej faktów wychodzi na jaw, tym bardziej widać, iż była to słuszna decyzja” – dodał.
Prescott zaznaczył, iż ujawnione materiały poważnie podważają zdolność byłego księcia Andrzeja do adekwatnej oceny sytuacji, a jednocześnie dają rzadki wgląd w zachowania części globalnej elity za zamkniętymi drzwiami.
„To przypomina to, co dzieje się za jednymi z najbardziej złoconych drzwi w Nowym Jorku, Londynie czy gdziekolwiek indziej” – mówił. „Takie rzeczy czasem po prostu się zdarzają i wielu ludzi reaguje na to myślą: wow, to naprawdę niezwykłe”.
Mountbatten-Windsor od 2008 roku walczy z konsekwencjami swojej znajomości z Epsteinem, odkąd bogaty finansista przyznał się do nakłaniania nieletniej do prostytucji. W 2011 roku nieżyjąca już Virginia Giuffre oskarżyła Epsteina o handel ludźmi oraz twierdziła, iż została zmuszona do kontaktów seksualnych z Andrew, gdy miała 17 lat.

Zdjęcie przedstawiające księcia Andrzeja i Virginię Giuffre razem. Dzięki uprzejmości Sądu Apelacyjnego Drugiego Okręgu USA/Virginia Giuffre
Były książę próbował załagodzić skandal w wywiadzie dla BBC w 2019 roku, jednak jego wystąpienie spotkało się z ostrą krytyką. Zarzucano mu niewiarygodne tłumaczenia własnych zachowań oraz brak empatii wobec ofiar Epsteina, co tylko pogłębiło kryzys wizerunkowy.
Andrzej wielokrotnie zaprzeczał, jakoby dopuścił się jakichkolwiek przestępstw, i konsekwentnie odrzucał zarzuty Giuffre. Prośba o komentarz dotyczący najnowszych ujawnień pozostała bez odpowiedzi. Samo pojawienie się nazwiska lub wizerunku w aktach śledztwa nie jest równoznaczne z dowodem winy.
Wśród e-maili opublikowanych w piątek znalazła się korespondencja z sierpnia 2010 roku pomiędzy Epsteinem a kontem oznaczonym jako „The Duke”. Wymiana wiadomości miała miejsce krótko po zwolnieniu finansisty z aresztu domowego po wcześniejszym wyroku.
„Mam przyjaciółkę, z którą, jak sądzę, mógłbyś chętnie zjeść kolację” – pisał Epstein.
„Książę” odpowiadał: „Oczywiście. Jestem w Genewie do rana 22-go, ale z przyjemnością się z nią spotkam. Czy przekaże wiadomość od ciebie? Proszę podać jej moje dane kontaktowe, abym mógł się z nią skontaktować”. Wiadomość została podpisana literą „A”.
W kolejnym, częściowo zredagowanym e-mailu „Książę” dopytywał: „Świetnie. Czy masz jeszcze jakieś informacje, które mogłyby się przydać? Na przykład co jej o mnie powiedziałeś i czy przekazałeś jej również mój adres e-mail?”.
Epstein, znany z licznych literówek w swoich wiadomościach, odpisał: „Ma 26 lat, jest Rosjanką, inteligentną i piękną, godną zaufania i tak, ma twój adres e-mail”.
„Szybko poszło!” – odparł „Książę”. „Jak się masz? Dobrze znowu być wolnym?”.
„Wspaniale jest być wolnym od wielu rzeczy” – odpowiedział Epstein.
Ta wymiana korespondencji wywołała poruszenie u byłej korespondentki BBC do spraw rodziny królewskiej, Jennie Bond, która podkreśliła, iż niezwykle rzadko zdarza się, by członek monarchii spotykał się z kimś, o kim wie tak niewiele.
„Co on sobie w ogóle myślał?” – pytała Bond w rozmowie z BBC. „Jak mógł zareagować w ten sposób, gdy Epstein zaproponował mu kolację z 26-letnią, bardzo atrakcyjną Rosjanką? Czy naprawdę nie zapaliła się żadna czerwona lampka: »Czy to bezpieczne? Czy ona może być szpiegiem? Czy powinienem w to wchodzić?«. Nie. On mówi: »To byłoby absolutnie cudowne«”.
W innej korespondencji, z września 2010 roku, Epstein informował, iż przebywa w Londynie.
„Właśnie wyjeżdżam ze Szkocji. Powinienem dotrzeć około 18:00” – odpisał „Książę” w e-mailu podpisanym inicjałem A. „Zadzwonię, gdy będę na miejscu, jeżeli podasz mi numer telefonu. Alternatywnie moglibyśmy zjeść kolację w Pałacu Buckingham i cieszyć się pełną prywatnością”.
„bp proszę” – odpowiedział Epstein.
W opublikowanych materiałach znalazły się także trzy fotografie przedstawiające osobę przypominającą Mountbatten-Windsora, klęczącą nad kobietą, której twarz została zamazana. Na jednym ze zdjęć mężczyzna ubrany w niebieskie dżinsy i koszulkę polo spogląda prosto w obiektyw. Na pozostałych wygląda, jakby rozmawiał z kobietą, trzymając dłoń na jej brzuchu. Zdjęcia nie zostały opatrzone opisem ani informacją o czasie i miejscu ich wykonania.
Prescott podkreślił, iż choć ujawnione materiały są wysoce niestosowne, pałac nie ma już żadnych narzędzi, by nałożyć na byłego księcia dodatkowe sankcje.


