"Byłem dumny, iż mogę się z nim od czasu do czasu spotkać". Autor biografii Piesiewicza wspomina scenarzystę

rdc.pl 1 godzina temu

Posłuchaj całej rozmowy | Michał Komar o Krzysztofie Piesiewiczu

W czwartek w wieku 80 lat zmarł scenarzysta filmowy, współautor scenariuszy do 17 filmów Krzysztofa Kieślowskiego, prawnik i polityk Krzysztof Piesiewicz. O jego śmierci poinformowała na portalu społecznościowym marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska. Jego pogrzeb odbędzie się w środę 20 maja.

Piesiewicza mogliśmy lepiej poznać dzięki jego biografii "Skandalu nie będzie" autorstwa Michała Komara. Wiceprezes Stowarzyszenia Autorów ZAiKS był w poniedziałek 18 maja naszym gościem w audycji "Poranek RDC".

Autor publikacji opowiedział na naszej antenie, jak poznał się ze scenarzystą i prawnikiem.

Tak się złożyło w moim życiu, iż miałem kontakt z profesurą prawniczą. Nie, nie jestem prawnikiem, nigdy nie studiowałem prawa, ale trochę mnie to interesowało. Rozmawiałem z paroma z nich. To była połowa lat 70. I któryś z nich mi powiedział, iż jest taka gwiazda, perła, diament. Młody adwokat Krzysztof Piesiewicz. [...] Okazało się, iż mamy wspólnych przyjaciół – mówił Komar.

Osobista tragedia i scenariusze oparte na doświadczeniu

Krzysztof Piesiewicz był zaangażowany w głośne sprawy sądowe, takie jak sprawa Zygmunta Bielaja oraz sprawa zamordowania księdza Jerzego Popiełuszki, w której występował jako oskarżyciel posiłkowy.

Jego przemówienie wstrząsające. Byłem dumny, iż mogę się z nim od czasu do czasu spotkać – wspominał na naszej antenie Komar.

Piesiewicz przeżył osobistą tragedię – jego matka została zamordowana w sposób podobny do Jerzego Popiełuszki.

Krzysztof powtarzał odkąd to się stało, iż to był jakiś sygnał. Ja nie wiem, jaka była prawda. Być może to był przypadek, a być może nie. Istnieją przesłanki, moim zdaniem, które by świadczyły o tym, iż ktoś na niego polował i prawdopodobnie polował w związku z jego wystąpieniami na procesie Popiełuszki. Ja bym tego nie wykluczał. Jest parę przesłanek, moim zdaniem, które świadczą o tym, iż ktoś chciał go wrobić w coś niedobrego – opowiadał autor biografii.

Krzysztof Piesiewicz był również świetnym scenarzystą. Współtworzył scenariusze do 17 filmów Krzysztofa Kieślowskiego, wśród nich są "Bez końca" (1984), "Dekalog" (1988), "Podwójne życie Weroniki" (1991) oraz "Trzy kolory: Niebieski" (1993), "Trzy kolory: Biały" (1993) i "Trzy kolory: Czerwony" (1994). Za scenariusz filmu "Trzy kolory. Czerwony" otrzymał nominację do Oscara.

Te filmy powstawały w dialogu, w starciu, w rozmowie, które wzbogacało to, iż punkt punktem wyjścia w większości były obserwacje sądowe lub przysądowe Krzysztofa – mówił Michał Komar.

Piesiewicz wierzył też w tajemnicę, w pewien nadrzędny sens istnienia, co wnosiło do filmów Kieślowskiego element mistyki i niedopowiedzenia.

Kim był Krzysztof Piesiewicz?

Krzysztof Piesiewicz urodził się 25 października 1945 r. w Warszawie. Zgodnie z wolą ojca, adwokata, po maturze w II Liceum Ogólnokształcącym im. Stefana Batorego zdawał na prawo. Jednocześnie, w tajemnicy, złożył papiery do szkoły aktorskiej, ale się nie dostał.

Ukończył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Był obrońcą w procesach politycznych w PRL, m.in. w procesie działaczy „Solidarności” i Konfederacji Polski Niepodległej. W 1985 r. był pełnomocnikiem oskarżycieli posiłkowych w procesie oficerów SB sądzonych za uprowadzenie i zabójstwo ks. Jerzego Popiełuszki.

Gdy poznał reżysera Krzysztofa Kieślowskiego, otworzyła się przed nim szansa na realizację artystycznych pasji. Zasłynął jako współautor scenariuszy do filmów mistrza kina metafizycznego. W 1982 r. Kieślowski przymierzał się do filmu o sądach. Chciał poradzić się jakiegoś dobrego adwokata, jak wejść z kamerą na proces. Poznała ich ze sobą słynna reportażystka Hanna Krall.

Był członkiem instytucji i organizacji zajmujących się kulturą, m.in. Amerykańskiej Akademii Filmowej, Rady Etyki Mediów, Rady Programowej Telewizji Polskiej SA oraz rady programowej Studium Generale Europa przy Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Zasiadał w jury konkursu głównego na 49. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes (1996).

Po 1989 r. Piesiewicz przez pięć kadencji zasiadał w Senacie. Jako członek izby wyższej polskiego parlamentu angażował się w prace komisji związanych z kulturą, mediami i prawami człowieka. Był również jednym z producentów wykonawczych (wraz z Maciejem Musiałem) filmu Asghara Farhadiego „Historie równoległe”, który ma szansę na Złotą Palmę podczas trwającego w tej chwili 79. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes. To historia inspirowana szóstym odcinkiem "Dekalogu" Kieślowskiego. Grają w niej Isabelle Huppert, Virginie Efira, Vincent Cassel, Pierre Niney i Catherine Deneuve.

Krzysztof Piesiewicz zmarł w wieku 80 lat.

Idź do oryginalnego materiału