Dominika Tajner dopiero po latach zaczęła otwarcie mówić o cenie, jaką zapłaciła za próbę uporządkowania życia Michała Wiśniewskiego. W małżeństwie z liderem Ich Troje gwałtownie przestała zajmować się wyłącznie wspólnym domem. Przejęła jego zawodowe obowiązki, mierzyła się z konsekwencjami finansowych problemów i próbowała łagodzić rodzinne napięcia. Z czasem zauważyła, iż w całym tym zamieszaniu zabrakło miejsca na zwyczajną relację dwojga ludzi.