Na świat przyszła 1 lipca 1873 roku Saint-Mandé we Francji, jako piąte dziecko Mariette i Emilé'a Guya, właściciela sieci księgarni. Ojca poznała, mając ok. 4 lata, wcześniej wychowywała ją bowiem babka mieszkająca w Szwajcarii. Początkowo nauki pobierała w paryskiej szkole z internatem, ale gdy rodzinny biznes zbankrutował, została przeniesiona do tańszej placówki. Po jej ukończeniu podjęła się pracy jako stenotypistka oraz sekretarka i tak trafiła do biura Léona Gaumont, znanego wynalazcy i założyciela największej wytwórni filmowej we Francji.
REKLAMA
Zobacz wideo Karpowicz była zazdrosna o atencje? me?z?a dla innych artystek. "Dlaczego biegasz tak za nią?"
Pokaz filmu braci Lumière odmienił jej życie. Rok później stworzyła własną produkcję
Początkowo Alice Guy-Blaché nie rozważała zajęcia się reżyserią, bo w tamtych czasach ten zawód uchodził za typowo męski. Wszystko zmieniło się, gdy 22 marca 1895 roku wraz z Gamount pojawiła się na zamkniętym pokazie "Wyjścia robotników z fabryki" braci Lumière. Kinematografem była zafascynowana już wcześniej, a to wydarzenie tylko zainspirowało ją do stworzenia własnego filmu. Zaledwie rok później nakręciła "Wróżkę w kapuście". Był to jej debiut i jednocześnie pierwsza na świecie produkcja z fabułą.
Nagranie trwało tylko minutę, jak zresztą wszystkie filmy do 1907 roku, ale zachwycało autentycznością i montażem, nad którym pieczołowicie pracowała po godzinach. Pod szyldem wytwórni Gamount pracowała przez dekadę, wykorzystując ten czas do rozwijania warsztatu i umiejętności. Swoich sił próbowała też w różnych gatunkach, stosując nowatorskie, jak na tamte czasy, techniki i rozwiązania.
Sukces przychodzi do tych, którzy dają publiczności to, czego chce, a także coś jeszcze. To coś innego nazwałabym naszą indywidualnością
– twierdziła.
To najsłynniejsze produkcje Alice Guy-Blaché. Miała ich na koncie ponad tysiąc
Przełom w jej karierze nastąpił w 1910 roku, gdy przeprowadziła się do Stanów Zjednoczonych, Była już wtedy żoną operatora Herberta Blaché, z którym doczekała się dwójki dzieci. To on wspierał ją, gdy postanowiła założyć własne studio filmowe. Solax, bo tak je nazwała, funkcjonowało przy Fort Lee w New Jersey, które było największym za oceanem ośrodkiem tego rodzaju przemysłu. Zajmowała się w nim pisaniem scenariuszy, produkcją, ale przede wszystkim była reżyserką.
W swoich filmach podejmowała tematy odważne, przełamywała tabu i nie unikała kontrowersji. Podważała przekonania o różnicach pomiędzy płciami, mówiła o feminizmie, antysemityzmie, a także poruszała kwestie dotyczące rasizmu. Była pionierką kolorowania obrazów manualnie, specjalizowała się też w synchronizowaniu dźwięku. Szacuje się, iż przez dwie dekady kariery miała udział w realizacji ponad 1000 tytułów. Najsłynniejszy to "Narodziny, życie i śmierć Chrystusa" z 1906 roku, który liczył aż 33 minuty. Furorę zrobił też "Głupiec i jego pieniądze", który był pierwszym w historii filmem z wyłącznie czarnoskórą obsadą.
Ponad wszystko ceniła sobie autentyczność, więc raz na plan ściągnęła prawdziwe zwłoki, innym razem tygrysy i szczury, a nawet... wysadziła statek. Czemu więc została tak łatwo zapomniana? Mężczyznom nie podobało się, iż kobieta odnosi sukcesy większe niż oni, więc skutecznie umniejszali jej zasługom. Niektóre taśmy Guy-Blaché znikały w niewyjaśnionych okolicznościach, a ponadto kilka jej produkcji przypisano komuś innemu.
Nie ma przy produkcji filmu ani jednej rzeczy, której kobieta nie byłaby w stanie zrobić z równą łatwością jak mężczyzna, i nie ma żadnego powodu, dlaczego nie miałaby w pełni opanować każdego technicznego aspektu tej sztuki
– pisała. Po rozwodzie z mężem, który miał opinię bawidamka, w 1922 roku na kilka lat powróciła do Francji i choć starała się kontynuować karierę, nikt nie chciał jej zatrudnić. Potem wróciła do USA, ale to nie poprawiło jej sytuacji. Stała się zależna finansowo od dzieci, na których utrzymaniu pozostawała do końca życia. Zmarła w zapomnieniu w domu opieki 24 marca 1968 roku.
















