Była gwiazda TVP szczerze o Telewizji Polskiej za PiS i Kurskiego

natemat.pl 8 godzin temu
Izabella Krzan przez lata była jedną z najpopularniejszych prezenterek TVP. Po zmianach w stacji rozstała się z Woronicza i dziś rozwija karierę w TVN. W nowym wywiadzie szczerze opowiedziała o kulisach pracy w Telewizji Polskiej – o stresie, niezdrowych emocjach i czasach PiS, gdy władzę sprawował Jacek Kurski.


Izabella Krzan zaczynała w Telewizji Polskiej w 2017 roku, gdy pojawiła się w porannym paśmie "Pytanie na śniadanie" u boku Tomasza Kammela. Równocześnie widzowie mogli oglądać ją w "Kole fortuny", gdzie towarzyszyła prowadzącym – najpierw Rafałowi Brzozowskiemu, a później Norbiemu.

Po wyborach parlamentarnych w 2023 roku w TVP zaszły duże zmiany. Wymieniono zarząd związany z PiS, a wielu prezenterów kojarzonych z dawnym kierownictwem musiało pożegnać się ze stacją. Wśród nich znalazła się także Krzan, którą wcześniej ostro krytykowano za pracę w "TVPiS".

Po odejściu z Woronicza prezenterka nie zniknęła jednak z mediów. Najpierw spróbowała swoich sił w Kanale Zero, ale gwałtownie przyjęła propozycję od TVN. Najpierw prowadziła program "Dobry wieczór" w TVN Style, a później dołączyła do zespołu "Dzień dobry TVN". gwałtownie otrzymała kolejny awans: poprowadzi nachodzące show "Afryka Express".

Izabella Krzan o TVP. Wspomniała o Jacku Kurskim


W najnowszej rozmowie z "Faktem" Krzan wróciła pamięcią do czasów spędzonych w Telewizji Polskiej i otwarcie przyznała, iż praca w stacji wiązała się dla niej z dużym stresem.

– Tworzą teraz swoją rzeczywistość, chcąc przyciągnąć widza i zatrzymać go na dłużej, bo to jest przecież zadanie każdej telewizji. Obserwuję te zmiany, dzieje się tam bardzo dużo i cieszę się, iż nie mam takiego stresu w swojej głowie, iż zaraz coś się jednak zmieni. I albo ja będę musiała podjąć decyzję, by odejść, albo ktoś podejmie ją za mnie. Wiem, jakie to jest uczucie i telewizja publiczna generuje niezdrowe emocje w tych, którzy tam pracują – wyznała gwiazda TVN.

Jak podkreśliła, "jak coś się rozwaliło, to teraz trzeba te klocuszki poskładać, ale niektóre nie będą pasować do tej układanki, więc będziemy znowu je wymieniać, a inne klocki będą wracać".

Prezenterka wspomniała również czasy, gdy kontrowersyjnym prezesem TVP był Jacek Kurski. – Czy podobała mi się rozrywka, którą tworzył Jacek Kurski? To zależy, bo rozrywka ma wiele imion. To był człowiek, który oczywiście był prezesem stacji, ale czy on tworzył rozrywkę? Myślę, iż tworzą ją ludzie, którzy produkowali programy – przyznała.

Jak podkreśliła Krzan, nie wszystkie projekty jej odpowiadały, ale miała możliwość wyboru. – W formatach, w których nie chciałam brać udziału, to nie brałam w nich udziału. Te, które uważałam, iż są w porządku, to w nich udziału brałam. Chodzi o selekcję i dobieranie tego, co jest pod ciebie dobre a co nie – podsumowała w rozmowie z "Faktem".

Idź do oryginalnego materiału