REKLAMA
Zobacz wideo
Kubicka nadaje tuż przed rozprawą rozwodową
Sandra Kubicka odpakowała prezent od Julii WieniawyModelka dostaje wiele paczek promocyjnych, które chętnie przesyłają jej firmy. Kubicka pokazuje je najczęściej na InstaStories. Dzień po pierwszej rozprawie rozwodowej gwiazda pokazała kolejne przesyłki. Jedna z nich była od Julii Wieniawy, która w 2019 roku była związana z Baronem. Sandra wraz z synem odpakowali prezent od Wieniawy. W środku znajdowały się autorskie perfumy we współpracy ze znaną marką bieliźnianą. Leonard, gdy tylko zobaczył zdjęcie z podobizną Wieniawy, krzyczał "mama, mama", co rozbawiło modelkę. - Nie, nie mama. Ale ładnie, co? - stwierdziła Kubicka, prezentując, jak wyglądają flakony perfum. Relację Sandry na swoim Instagramie opublikowała sama Wieniawa z emotką serduszka. Sandra Kubicka i Aleksander Baron spotkali się w sądzie. Zaskakujące, co muzyk powiedział modelceJak wynika z relacji przedstawionej przez serwis Pudelek, Baron wszedł do sądu bocznym wejściem, a na dodatek towarzyszyła mu prywatna ochrona. Chwilę później na miejsce przybyła Sandra Kubicka. W pewnym momencie para miała oddalić się od tłumu i wtedy rzekomo można było usłyszeć głośne krzyki. - Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą! - krzyczał Baron do Kubickiej, która miała przy tym wyglądać na zdenerwowaną. Modelka ponoć zaczęła ostro dyskutować z prawnikami, a nad wszystkim czuwała ochrona, pilnując, by nikt się do nich nie zbliżył i nie przekazał poufnych informacji mediom. Po rozprawie, która trwała kwadrans, para opuściła salę sądową, a Sandra Kubicka nie kryła niezadowolenia.










