Burza w "Sanatorium miłości"! Doprowadziła wszystkich do granic

swiatseriali.interia.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Za nami czwarty odcinek "Sanatorium miłości", w którym emocje sięgnęły zenitu. Grupa w końcu skonfrontowała się z Basią, która od początku programu psuła atmosferę. Marta Manowska przyznała uczestnikom rację i... seniorka musiała opuścić show! "Wreszcie mamy spokój" - mogli usłyszeć widzowie po wyjeździe Basi z sanatorium.


Emilia kuracjuszką odcinka! Na randkę zaprosiła Henia


W niedzielę 29 marca Telewizja Polska wyemitowała czwarty odcinek 8. edycji "Sanatorium miłości". Aleksander już zadomowił się wśród innych uczestników. "Jestem zafascynowany towarzystwem" - wyznał. Marta Manowska poinformowała, iż kuracjuszką odcinka została Emilia, która była bardzo wdzięczna za wyróżnienie. Seniorka wybrała Henia na randkę. Później wszyscy uczestnicy świetnie bawili się podczas małej imprezy. Można było zauważyć tworzące się pary wśród uczestników. Pojawiły się choćby pierwsze sygnały zazdrości!
"Ja nie będę walczyć o mężczyznę, to on musi walczyć o mnie" - powiedziała Emilia do kamery na początku randki z Henrykiem, który był nią ewidentnie oczarowany.Reklama


"Myślę, iż go zaczarowałam" - dodała kuracjuszka.
Henryk i Emilia spędzili miło czas na wspólnym masażu. Mężczyzna nie czekał długo, by spróbować swoich sił i ośmielił się otwarcie flirtować z koleżanką.


Barbara znowu wkurzyła grupę. To była jej ostatnia szansa


W kolejnym fragmencie odcinka uczestnicy pod czujnym okiem mistrza - Roberta Korzeniowskiego - odbyli profesjonalny trening, podczas którego nauczyli się poprawnie chodzić. Spokój zakłóciła jednak... Basia! Uczestnicy ponownie byli oburzeni jej zachowaniem.
"Ona zachowuje się czasem jak małe dziecko" - powiedziała jedna z seniorek.
Barbara nieustannie zabiegała o uwagę. Przerywała trenerowi, wyrywała się do odpowiedzi i irytowała innych. Nie dało się nie zauważyć jej obecności - co tak sprowokowało kuracjuszy, iż postanowili poruszyć problem w rozmowie z prowadzącą show.
"Nie uderzaj mnie ręką" - powiedziała Teresa w stronę Basi, gdy obie konkurowały o tytuł najlepszej chodziarki.
Ostatecznie konkurencję kobiet wygrała Ewa, która zaprosiła Mike'a na randkę. Z kolei wśród mężczyzn najlepszy okazał się Paweł, który zaproponował spotkanie Emilii - tym samym stał się bezpośrednim konkurentem Henia!
"Kici, kici - z interesu nici" - skwitowała Basia, która bardzo chciała znaleźć się wśród wybranych na randkę.


Niepochlebnie o Basi wypowiedziała się też Lilla, która od początku programu dzieli z nią pokój. choćby Marta Manowska przyznała uczestnikom, iż "to nie jest Basia show".
"Niestety muszę wkroczyć. Zwołujemy naradę" - powiedziała prowadząca.
"Według mnie wszystko jest dobrze" - odezwała się pierwsza Basia.
Reszta uczestników nie podzieliła jej zdania. Seniorzy wyznali Marcie Manowskiej, iż nie mogą już znieść koleżanki, która nieustannie ich zagaduje i prowokuje. Basia po cichu szeptała, iż to same kłamstwa, a później otwarcie sprzeczała się z grupą. Według niej inni jej zazdroszczą i nie potrafią tak jak ona zmieniać konfliktów w śmiech. Uczestniczka nie potrafiła zrozumieć, iż przez jej zachowanie grupa się rozpada.
"Jeśli 11 osób chce, żebym ja wyjechała, to ja na to jak na lato! Pakuję walizki i lecę" - podsumowała Barbara i opuściła sanatorium.
"Wreszcie mamy spokój" - przyznały uczestniczki.


Emilia nie była zadowolona z Pawła


W dalszej części programu wygrane pary spotkały się na podwójnej randce w grocie solnej. Już na starcie Emilia nie była zadowolona z Pawła, który przyniósł jej tylko jedną różę. Dla porównania jej koleżanka otrzymała cały bukiet. Wraz z upływem czasu seniorka trochę przymknęła oko na niefortunny początek. Rozmowa przebiegła w miłej atmosferze, a panowie pokusili się choćby o zrobienie masażu stóp swoim wybrankom!
Zobacz też: Krystyna Loska zamieszkała ze znaną córką. Tak wygląda ich dom
Idź do oryginalnego materiału