
Wystarczyło jedno szczere zdanie Tobiasza, by jego nieskazitelny dotąd wizerunek legł w gruzach. Deklaracja, iż Weronika przestała być dla niego numerem jeden, nie spotkała się ze zrozumieniem grupy. Wręcz przeciwnie – mieszkańcy willi poczuli się oszukani i zaczęli głośno kwestionować intencje chłopaka, który jeszcze przed chwilą zaklinał się na wieczną lojalność wobec Werki.