"Skandal", "parodia" i zarzuty o skrajną pazerność. W sieci wybuchła potężna burza po wpisie znanego lekarza Bartosza Fiałka, który skrytykował pomysł Ministerstwa Zdrowia dotyczący ograniczenia stawek dla medyków. Reumatolog stwierdził, iż proponowanych limitach chirurdzy będą operować mniej, a pacjenci powinni płacić znacznie więcej. Na Fiałka natychmiast spadła lawina krytyki - ostro odpowiedzieli mu nie tylko dziennikarze i publicyści, ale choćby rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej, który wprost radzi mu "ochłodzić głowę".