Bug. Tom 4 – recenzja komiksu

najlepszekomiksy.pl 2 tygodni temu

Enki Bilal powraca z finałem swojej hipnotyzującej kosmiczno-politycznej epopei, kontynuując historię, która od początku serii wymyka się prostym kategoriom. „Bug. Tom 4” to komiks, który nie daje się czytać biernie – on wymaga zanurzenia się w świat po katastrofach, gdzie granice między nauką, religią, polityką i metafizyką dawno się zatarły. To wielka, mroczna wizja przyszłości, w której ludzkość drży przed jednym człowiekiem – Kameronem Obbem – nosicielem tytułowego buga, zarazem zbawcą i zagrożeniem.

Bilal roztacza panoramę Ziemi rozbitej jak szkło – ostrej, niebezpiecznej, podzielonej pomiędzy frakcje terrorystyczne, neoreligijne kulty i resztki dawnych narodów. Jednak zamiast klasycznego postapo dostajemy historię bardziej ideową niż survivalową. Najważniejsza bitwa nie rozgrywa się wyłącznie na ulicach, ale przede wszystkim w umyśle Obba, walczącego z pasożytniczą kosmiczną siłą. To konflikt wewnętrzny, który paraliżuje i fascynuje jednocześnie – bo Kameron ratuje świat, ale może nie zdoła ocalić własnego człowieczeństwa.

Bilal nie byłby sobą, gdyby nie prowadził fabuły w sposób nieoczywisty, pełen filozoficznych pytań. Czy bug jest przekleństwem? A może narzędziem wyższego planu, w którym dobro i zło rozgrywają partię o ocalenie ludzkości? „Bug. Tom 4” domyka wątki, ale robi to w stylu charakterystycznym dla twórcy – z nutą enigmy, w tonie bardziej refleksji niż klasycznego „happy endu”. Relacje z bliskimi Obba stają się tu równie ważne, jak starcia na poziomie globalnym, a osobisty dramat bohatera splata się z losami planety.

Trudno mówić o tym komiksie bez zachwytu nad ilustracjami. Enki Bilal ponownie serwuje chłodną paletę barw, surowość, realistyczne twarze, architekturę jak z neuro-sennego koszmaru. Każda plansza wygląda jak kadr z dystopijnego filmu, a równocześnie jest osobnym obrazem, który można kontemplować bez śledzenia dialogów. Jego kreska i kolorystyka tworzą atmosferę niepokoju, ale też specyficznego piękna – melancholijnego, ciężkiego, ale urzekającego.

„Bug. Tom 4” to komiks dla tych, którzy lubią, gdy narracja pobudza wyobraźnię bardziej niż struktura typowej historii akcji. To lektura wymagająca – filozoficzna, mroczna, skomplikowana, momentami oniryczna – jednak bogata w tematykę, która pozostaje w głowie długo po przewróceniu ostatniej strony. Dla fanów twórczości Bilala – pozycja obowiązkowa. Dla nowych czytelników – raczej nie od tego tomu warto zaczynać, ale jeżeli ktoś szuka w komiksach ambitnej science fiction, dalekiej od blockbusterowego błysku, tu znajdzie przykład sztuki przez duże „S”.

Czwarty tom „Buga” to dojrzałe, intensywne zamknięcie science-fictionowej wizji końca i odrodzenia świata. Bilal snuje opowieść, w której kosmos miesza się z duchowością, a pojedynczy człowiek staje się polem bitwy o przyszłość. To komiks, który nie daje prostych odpowiedzi, ale zostawia czytelnika z pytaniami – i właśnie tym zachwyca.

  • Data wydania: 10 gru 2025
  • Seria/Cykl: MISTRZOWIE KOMIKSU
  • Oprawa: twarda
  • Scenarzysta: Enki Bilal
  • Ilustrator: Enki Bilal
  • Tłumacz: Wojciech Birek

Dziękujemy wydawnictwu Story House Egmont za udostepnienie egzemplarza do recenzji.

Idź do oryginalnego materiału