British Heavy Tank Mk. V Male w skali 1:35 MENG (TS-020) zawartość pudełka

panmodelarz.pl 1 dzień temu

British Heavy Tank Mk. V Male w skali 1:35 MENG

Producent: MENG
Skala: 1:35
Kod produktu: TS-020
Premiera: 2015
Cena: 310 zł – 329 zł

  1. British Heavy Tank Mk V – parametry techniczne
  2. British Heavy Tank Mk V – zawartość pudełka
  3. Podsumowanie zawartości pudełka British Heavy Tank Mk V
  4. FAQ – najczęstsze pytania o zawartość pudełka British Heavy Tank Mk V
  5. Galeria zdjęć British Heavy Tank Mk V MENG – zawartość pudełka

Gdy myślimy o czołgach z okresu I wojny światowej, to nie ma bardziej charakterystycznego pojazdu niż czołg Mark V. Jest to ulepszona wersja swojego poprzednika, czołgu Mark IV. Mark V wszedł do służby w 1918 roku. Jego romboidalna sylwetka, gąsienice biegnące wokół całego pojazdu i boczne sponsony z działami, sprawiają, iż trudno pomylić go z jakimkolwiek innym czołgiem.

Czołg Mk V okazał się szczytowym osiągnięciem brytyjskiej inżynierii pancernej tego okresu. Największą słabością wcześniejszych wersji czołgu Mark (I – IV) była ich ciężka obsługa. Do kierowania pojazdem potrzebnych było 4 ludzi. Dopiero w modelu Mark V zastosowano przełomowe rozwiązanie, jakim były dwustopniowe mechanizmy planetarne skrętu (konstrukcji Williama Wilsona). Dzięki temu do kierowania pojazdem wystarczyła tylko jedna osoba, co zdecydowanie ułatwiło kierowanie i poprawiło jego manewrowość.

Produkcja czołgu Mk V rozpoczęła się w grudniu 1917 roku w zakładach kolejowych w Birmingham. Pierwsze pojazdy trafiły na front już w maju 1918, choć w warunkach bojowych zostały użyte dopiero 4 lipca 1918 roku podczas bitwy pod Hamel, gdzie stanowiły wsparcie dla australijskich oddziałów. Już miesiąc później, w sierpniu 1918 roku, aż 288 czołgów Mk V przedarło się przez niemieckie fortyfikacje podczas bitwy pod Amiens.

Mk V został specjalnie zaprojektowany tak, aby był w stanie pokonać okop o szerokości ponad 3 metrów. W okresie I wojny światowej większość niemieckich okopów na froncie zachodnim miało taką właśnie szerokość. Przednia część czołgu przeznaczona była dla kierowcy i przedniego strzelca.

Do dnia zawieszenia broni zbudowano około 400 czołgów MK V. Około 200 czołgów w wersji męskiej (male) i tyle samo w wersji żeńskiej (female). Obie wersje nieznacznie różniły się rozmiarami, natomiast największe różnice dotyczyły uzbrojenia. W wersji męskiej występowały dwie 57mm armaty w sponsonach burtowych oraz 4 karabiny maszynowe Hotchkiss 7.7mm. Wersja żeńska nie posiadała armat, a jej uzbrojenie stanowiły same karabiny Hotchkiss 7.7mm w ilości 6.

British Heavy Tank Mk V – parametry techniczne

Skoro już pokrótce przybliżyłem Wam historię tego czołgu, teraz pora na kilka podstawowych danych:

• Długość: 8,05 m

• Szerokość ogólna: 3,95 m

• Wysokość ogólna: 2,64 m

• Masa: 29,6 t (część źródeł podaje, iż masa bojowa wynosiła 33 t)

• Załoga: 8 osób

• Silnik: benzynowy Ricardo

• Moc silnika: 150 KM

• Maksymalna prędkość: 7,4 km/h

• Zasięg (w działaniach bojowych): 65 km

Patrząc na dane dotyczące mocy silnika i maksymalnej prędkości nie robią one specjalnego wrażenia, ale należy pamiętać, iż Mark V jest przede wszystkim ogromnym kawałkiem historii techniki i właśnie dlatego jest to tak interesujący temat do wykonania w skali 1:35.

British Heavy Tank Mk V – zawartość pudełka

Po otwarciu pudełka od razu widać, iż MENG nie potraktował tego zestawu po macoszemu. Pudełko wypełnione jest po brzegi plastikiem, a do tego znalazło się też miejsce dla kilku dodatków, które pozwolą uzyskać jeszcze lepszy efekt końcowy.

W pudełku znalazło się miejsce na:

21 wyprasek,

Blaszka z elementami fototrawionymi,

Metalowy łańcuszek,

4 polikapy,

Arkusz z kalkomanią,

Instrukcję malowania,

Instrukcję montażu.

Po zawartości wyprasek od razu widać, iż producent nie szedł na skróty, ale też nie chciał iść „na ilość”. Poszczególne wypraski zawierają sporo dużych i bardzo charakterystycznych elementów, ale również znalazło się miejsce na kilka mniejszych wyprasek, które zawierają mnóstwo drobnych części odpowiedzialnych za szczegóły wnętrza.

Sama ilość wyprasek daje już całkiem dobre wyobrażenie o tym, ile czeka nas pracy przy tym modelu. Czołg Mk V jest konstrukcją pełną nitów, paneli i elementów konstrukcyjnych i te detale zostały bardzo dobrze odwzorowane. W wypraskach nie mogło zabraknąć miejsca dla elementów kadłuba, układu jezdnego oraz gąsienic, które zajmują aż 4 wypraski.

Sam model zapowiada się bardzo ciekawie, a taka liczba detali już pokazuje, iż będzie co malować, washować i brudzić. Moim zdaniem, jedną z największych atrakcji tego zestawu jest jego bardzo rozbudowane wnętrze. MENG nie ograniczył się tylko do kilku podstawowych elementów. W środku znajdzie się silnik, stanowisko kierowcy oraz liczne detale wewnętrznego wyposażenia.

Podsumowanie zawartości pudełka British Heavy Tank Mk V

British Heavy Tank Mk V to jeden z tych zestawów, przy których po otwarciu pudełka od razu wiadomo, iż producent chciał zrobić coś więcej niż tylko plastikową skorupę. Jest tu rozbudowane wnętrze, szczegółowe uzbrojenie oraz charakterystyczny kadłub z ogromnymi gąsienicami.

Nie zabrakło też miejsca na elementy fototrawione, których nie ma szczególnie dużo, ale dla mnie nie jest to jakiś wielki mankament. Jest ich tyle ile powinno być. Oprócz blaszki z elementami fototrawionymi znajdziemy też metalowy łańcuszek, który posłuży do montażu górnej belki wykorzystywanej do wyciągania z błota. Sam model daje też możliwość zbudowania go z otwartymi włazami, żeby pokazać jego wnętrze.

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony instrukcją, która jest bardzo przejrzysta, choć całość budowy modelu składa się z 63 kroków. Na szczęście każdy krok jest bardzo przejrzyście opisany, co powinno zwiększyć komfort w trakcie budowy. Na pewno będzie co malować. Będzie co washować i będzie co brudzić. I właśnie dlatego model czołgu Mk V jest dla mnie ciekawym tematem modelarskim.

Jeżeli chcecie zobaczyć zawartość pudełka również w formie filmu, zapraszam do obejrzenia unboxingu na moim kanale YouTube lub bezpośrednio poniżej:

FAQ – najczęstsze pytania o zawartość pudełka British Heavy Tank Mk V

Co to jest British Heavy Tank Mk V?

British Heavy Tank Mk V to brytyjski czołg ciężki z okresu I wojny światowej, będący rozwinięciem wcześniejszego modelu Mark IV. Charakterystyczną cechą pojazdu jest romboidalna konstrukcja kadłuba oraz gąsienice biegnące wokół całego pojazdu.

Kiedy czołg Mk V wszedł do służby?

Produkcja czołgu Mk V rozpoczęła się w grudniu 1917 roku, a pierwsze pojazdy trafiły na front w maju 1918 roku. Po raz pierwszy zostały wykorzystane bojowo 4 lipca 1918 roku podczas bitwy pod Hamel.

Czym różniła się wersja Mk V Male od Female?

Największa różnica dotyczyła uzbrojenia. Wersja Male była wyposażona w dwie armaty 57 mm umieszczone w bocznych sponsonach oraz cztery karabiny maszynowe Hotchkiss 7,7 mm. Wersja Female nie posiadała armat, a jej uzbrojenie stanowiło sześć karabinów maszynowych Hotchkiss 7,7 mm.

Ile wyprasek znajduje się w zestawie Meng British Heavy Tank Mk V?

W pudełku znajduje się 21 wyprasek. Aż cztery z nich zostały przeznaczone na elementy związane z gąsienicami. Pozostałe zawierają między innymi części kadłuba, wnętrza, układu jezdnego, uzbrojenia oraz wyposażenia czołgu.

Czy model British Heavy Tank Mk V od MENG ma wnętrze?

Tak. Jedną z największych zalet zestawu jest rozbudowane wnętrze. W modelu znajdziemy między innymi silnik, stanowisko kierowcy oraz liczne elementy wyposażenia wewnętrznego pojazdu.

Czy British Heavy Tank Mk V od MENG to dobry model dla początkujących?

Moim zdaniem nie jest to najlepszy wybór na pierwszy model plastikowy. Duża liczba części, rozbudowane wnętrze, gąsienice oraz charakterystyczna konstrukcja pojazdu sprawiają, iż zestaw będzie znacznie ciekawszy dla modelarza, który ma już pewne doświadczenie.

Galeria zdjęć British Heavy Tank Mk V MENG – zawartość pudełka

Hej, Modelarska Załogo!

Twoja kawa to więcej niż kofeina – to paliwo, które napędza mój warsztat i naszą wspólną pasję.

Dzięki, iż budujesz ze mną ten modelarski świat!

Leopard 2A7 RFM zawartość pudełka

Flakpanther Trumpeter – zawartość pudełka

Leopard 2A7 RFM recenzja

Idź do oryginalnego materiału