4. sezon „Bridgertonów” inaczej niż zwykle prowadzi centralny romans – i mocno uzależnia go od rodzinnych powiązań. Kto był matką Sophie i czemu własny ojciec nazwał ją „wychowanicą”? To istotny element.
Sophie (Yerin Ha) wkracza w świat serialu „Bridgertonowie” inaczej od dotychczasowych głównych bohaterek – i serial akcentuje tę odmienność na każdym kroku. Co wiemy o przeszłości naszej bohaterki? Kim była jej matka i czemu własny ojciec usiłował ukryć jej pochodzenie?
Bridgertonowie sezon 4 – kim była mama Sophie?
Skąd ta „wychowanica” (oryg. „ward”)? Można zbyć to jako drobiazg, ale w istocie jest to kolejny element, na którym opiera się cała osobowość Sophie. Z hitu Netfliksa dowiadujemy się, iż młoda kobieta jest nieślubną córką lorda Penwooda – dokładnie: owocem jego romansu z pewną służącą, której imienia nigdy w serialu nie poznajemy. To właśnie chęć ukrycia pokrewieństwa – oczywiście w obawie o obyczajowy skandal – sprawia, iż w retrospekcji Penwood zastosował wobec Sophie określenie „wychowanica”. Sophie jednak dobrze wiedziała, iż jest jego córką.
O tym, co łączy lorda z naszą bohaterką, dowiedziała się oczywiście jego nowa małżonka, Araminta Gun (Katie Leung) – która po śmierci lorda postanawia przywrócić klasowy „porządek” i zmusza Sophie do objęcia roli służącej. Doświadczenia z dzieciństwa – spędzonego niczym niezręczny sekret ojcowskiej rozwiązłości – ukształtowały Sophie, którą znamy z adekwatnego czasu akcji 4. sezonu „Bridgertonów”.
— Sophie jest zmuszona pracować dla rodziny, która nie traktuje jej z takim szacunkiem, jaki mają służące w domu Bridgertonów, ani choćby w domu Featheringtonów. Zostaje więc postawiona w sytuacji, w której każdego dnia musi gwałtownie myśleć i improwizować, żeby przetrwać. Araminta Gun jest panią domu i ma niezwykle wygórowane, rygorystyczne wymagania – tłumaczy Jess Brownell, showrunnerka serialu.
„Bridgertonowie” (Fot. Netflix)Wkrótce po premierze 1. części 4. sezonu „Bridgertonów” twórczyni serialu wytłumaczyła, czemu Sophie nie przyjęła propozycji Benedicta (Luke Thompson) – i dzieje się to m.in. właśnie przez traumę z dzieciństwa spędzonego w przeświadczeniu o własnym niższym stanie.
— Dla Sophie propozycja bycia kochanką to najgorsze, co mogła usłyszeć. Sophie nie chciałaby nigdy postawić dziecka w sytuacji, w jakiej sama się znajdowała. Pomimo zasad obyczajowych jest część Sophie, która ma nadzieję, iż Benedict jest w stanie spojrzeć szerzej – i zobaczyć, iż to, co odnaleźli, jest wyjątkowe i może pokonać przeciwności klasowe – wyjaśniała Brownell na Tudum.
Przypomnijmy, iż serial powróci z nowymi odcinkami wraz z końcem lutego. Zobaczcie zwiastun 2. części 4. sezonu „Bridgertonów„, a w nim zmysłową scenę głównej pary.
















