Przenosząc „Bridgertonów” na ekran, twórcy nie obawiają się wprowadzania zmian – ilekroć te służą adaptacji dworskiej dramy. Nie inaczej będzie w przypadku 4. sezonu. Oto co zmieni się najmocniej.
4. sezon serialu „Bridgertonowie” bazuje na trzeciej powieści Julii Quinn, czyli „Propozycji dżentelmena” – i podobnie jak w przypadku poprzednich odsłon serialu Netfliksa, tym razem też nie zabraknie pewnych zmian względem materiału źródłowego. Showrunnerka zdradza, czego oczekiwać.
Bridgertonowie sezon 4 – zmiany względem książki
Showrunnerka „Bridgertonów”, Jess Brownell, wyjawiła niedawno, iż właśnie „Propozycja dżentelmena” okazała się powieścią, nad którą najłatwiej pracowało się scenarzystom, czego efektem będzie bardzo wierna adaptacja. To powiedziawszy, drobnych zmian nie da się uniknąć.
— Ten konkretny sezon faktycznie podąża za książką – i to chyba najwierniej ze wszystkich sezonów. „Oferta dżentelmena” ma wiele „wizualnych” sekwencji, które były dość łatwe do przeniesienia na ekran. Pod względem fabuły historia jest bardzo podobna. Nieco zmodyfikowaliśmy postać Benedicta w porównaniu z książkowym pierwowzorem. Głównie dlatego, iż Luke Thompson wnosi do tej roli własną osobowość – dużo wrażliwości i refleksyjności – co zmienia sposób, w jaki Benedict podchodzi do Sophie – czytamy na TVLine.
„Bridgertonowie” (Fot. Netflix)Skoro mowa o elementach przeniesionych wiernie ze stron powieści, wspomnijmy choćby o pokazanym w zapowiedziach odświętnym balu maskowym u Violet Bridgerton (Ruth Gemmell). To właśnie tam, podczas ważnego dla serialowej socjety wydarzenia, dojdzie do magicznego spotkania Benedicta i Sophie Beak (Yerin Ha).
W kontekście nowości, oczekujcie też zaskakującego romansu (sama aktorka była nim zszokowana) oraz wyzwań dla świeżo upieczonych małżonków.
Dodajmy, iż w 4. sezonie pojawi się kilka nowych twarzy. Przede wszystkim Katie Leung („Harry Potter”, „Peryferal”) jako lady Araminta Gun – dwukrotnie zamężna i dwukrotnie owdowiała kobieta z dwiema debiutantkami na rynku małżeńskim, która odczuwa presję, by przynajmniej jedna z nich wyszła za mąż. Jej córki – i zarazem okropne przybrane siostry Sophie – grają Michelle Mao („Gęsia skórka”) i Isabella Wei („1899”).














