4. sezon serialu „Branża” to więcej wszystkiego: postaci, miejscówek i luksusowych marek. Kostiumografka hitu HBO zabrała nas za kulisy swojej pracy i zdradziła tajniki nowego looku Harper Stern czy strojów arystokratów.
Przez lata dyskurs na linii seriale – moda wyznaczała „Sukcesja” od HBO i jej zasada „cichego luksusu”. Po jej finale w 2023 trendy zaczęły się zmieniać, a najważniejsze miejsce zajęła „Branża„, do pewnego stopnia postrzegana jako młodszy spadkobierca produkcji Jessego Armstronga. Za jej look odpowiada kostiumografka Laura Smith, będąca częścią ekipy showrunnerów serialu Mickeya Downa i Konrada Kaya od 3. sezonu.
Branża sezon 4 – tajniki nowego looku Harper i Yasmin
Serialowa miała okazję spotkać się z Laurą Smith podczas wizyty na planie „Branży” latem 2025 roku. Zaproszono nas wtedy, żebyśmy obejrzeli na żywo powstawanie scen z finału 4. sezonu, nie wiedząc, jak zmieni się serial i co adekwatnie wydarzy się w pierwszych siedmiu odcinkach. A jest to sezon wielkiego resetu w „Branży” – Pierpoint praktycznie przestaje istnieć, a Yasmin (Marisa Abela) i Harper (Myha’la) wkraczają w prawdziwie dorosłe życie i na zupełnie nowe ścieżki zawodowe. Wyglądają też inaczej.
Kiedy spotykamy Harp w tym sezonie, pracuje dla Mostyn Asset Management. Jej najlepsza przyjaciółka i zarazem największa wrogini trafia z kolei w pierwszej części sezonu do Tendera, neobanku kierowanego przez nową postać, Whitneya (Max Minghella). W obu przypadkach oznacza to sejsmiczne zmiany dla serialu, w którym świat arystokracji ściera się ze świeżością Canary Wharf, gdzie mieści się biuro Tendera.
— Mostyn Asset Management znajduje się w Mayfair, co reprezentuje pewien styl, a Canary Wharf we wschodnim Londynie to zupełnie inny świat i inny styl, który jest o wiele bardziej swobodny niż kiedykolwiek wcześniej [w „Branży”]. przez cały czas jest to styl biznesowy, ale to zupełnie inny rodzaj stylu biznesowego, ponieważ to nowy bank, bank, który chce iść w przyszłość i być jej częścią w inny sposób niż Pierpoint.
Ponieważ Pierpoint był w dużej mierze bankiem establishmentu i pochodził ze znacznie starszego okresu, teoretycznie powstał w okolicach 1873 roku. To więc zupełnie inny świat, zupełnie inne zasady. A Mostyn Asset Management myślę, iż został założony w latach 80., więc ma zupełnie inny wygląd – tłumaczyła nam na planie Laura Smith.
„Branża” (Fot. HBO)4. sezon „Branży” to nowe miejsca, więcej różnorodności i więcej ciepłych kolorów niż wcześniej. A do tego oczywiście nazwy marek wpisane do scenariuszy. Element brandingu stale jest widoczny w serialu i nie zmienia się to w tym roku – przykładowo w ważnej scenie w finale pada nazwa Galvan, obecne są też m.in. torebki Loewe. „Branżę” nie zawsze jednak obchodzą metki, najważniejszym pytaniem zawsze jest: czy to pasuje do danych postaci? „Zawsze, kiedy robię zakupy albo oglądam cokolwiek, zastanawiam się, czy ich ręka powędrowałaby w tym kierunku czy nie” – mówiła Smith.
— Kiedy zdobędziesz coś markowego, to jest to jak niewidzialny paszport, który mówi: „Mogę tu być”. To znaczy, iż coś osiągnąłem. Więc to jest wszędzie w tym serialu. (… Różne marki niosą ze sobą różny rodzaj statusu i to zawsze było tematem serialu. W serialu jest bardzo dużo hierarchii. Sposób, w jaki ludzie od razu klasyfikują ludzi według marek, z którymi się utożsamiają. Tak więc rodzaj przynależności do marki jest naprawdę istotny dla postaci, a zwłaszcza w świecie, w którym „Branża” jest osadzona, ludzie pragną marek i zdobywają je poprzez swą pracę. (…)
Dużo się tym bawiliśmy z Harper w tym sezonie, ponieważ ona ma więcej pieniędzy niż kiedykolwiek wcześniej, ale zdobyła je dzięki własnemu umysłowi, pracy i umiejętnościom. Niektórzy ludzie patrzą na to zupełnie inaczej. Ale ona ma własny biznes i w pewnym sensie osiągnęła to, czego zawsze pragnęła. I teraz trochę się zastanawiamy, co to oznacza. (…) Harper jest o wiele bardziej ostentacyjna w konsumpcji, podczas gdy w poprzednim sezonie była dużo bardziej powściągliwa.
„Branża” (Fot. HBO/Simon Ridgway)To właśnie styl Harper, której nowo zdobyty status – najpierw związany z Mostyn Asset Management, a później już z własną firmą, SternTao – podkreślają charakterystyczne garnitury i długie płaszcze, budzi najwięcej zachwytów. Czy da się ubrać w ciuchy z sieciówek i wyglądać tak jak ona? Nie, kiedy do akcji wkraczają londyńscy krawcy.
— Pracowaliśmy wokół „Seven Easy Pieces” Donny Karan i postrzegaliśmy to jako sposób, w jaki ona mogłaby nosić garnitur, bo jest trochę oszczędny, ale jednocześnie luksusowy, ponieważ jest w pełni szyty na miarę. (…) Było kilka marek z sieciówek, ale w tym sezonie ona miała więcej ubrań szytych na miarę, co w jej przypadku ma sens. Ktoś, kto tyle zarabia, przerabia ubrania u krawca albo zleca ich szycie.
I do tego właśnie dążymy, bo ona pracuje w kulturze, w której mężczyźni – szczególnie tam, gdzie zaczynała, w Mostyn Asset Management – ze względu na lokalizację w Mayfair, bez wahania chodzą do krawców na Jermyn Street i Savile Row. A niektórzy z nich mają całe książki, które szczegółowo opisują historię ich rodzin, z pokolenia na pokolenie, i jak przychodzą do tego samego krawca. I Harper się tego naoglądała.
Szczególną rolę w kulturze londyńskiej bankowości pełnią garnitury w prążki i właśnie z tym stylem eksperymentuje nasza bohaterka, która chce wyglądać tak jak faceci, do których pozycji aspiruje. W ten sposób wkracza do świata brytyjskich bogaczy.
— Myślę, iż jedną z ciekawych rzeczy było to, iż odkryłam, iż garnitury w prążki były czymś specyficznym dla różnych banków. Każdy bank miał swoją własną wersję garnituru w prążki. Przykładowo, Barings miał swoją wersję. Można było więc od razu rozpoznać, w którym banku kto pracował, po odstępie między liniami garniturów w prążki. [Było tak] prawdopodobnie od lat 80. XIX wieku do lat 20. XX wieku.
„Branża” (Fot. HBO)Zupełnie inaczej prezentuje się Yasmin, w przeciwieństwie do swojej koleżanki od zawsze zwracająca uwagę na swoją prezencję. To właśnie w scenie z nią pojawia się w finale suknia marki Galvan. Yasmin wręcza ją w prezencie Hayley (Kiernan Shipka). „To bardzo specyficzny look i bardzo aspiracyjna rzecz” – objaśniała nam Laura Smith.
— Dla Yasmin liczy się powierzchowność i sposób prezentacji. Jest bardzo zainteresowana tematem prezencji mężczyzn i tym, jak to kupuje ci pewne rzeczy i pewne przywileje. Więc to jest coś, do czego zdecydowanie zmierzamy. I trochę przez przypadek staje się to kwestią mody, bo ona jest bardzo świadoma w tym sezonie – w sposób, w jaki, jak sądzę, jej postać zawsze była świadoma – iż istnieją sposoby na prezentację i bycie publicznym. I pracowaliśmy nad tym, jaka może być w wersji publicznej i jaka może być w wersji prywatnej. A w świecie Tendera po raz pierwszy znalazła się w miejscu pracy, gdzie ma większą swobodę działania niż wcześniej, bo została dyrektorką ds. komunikacji.
Co to więc oznacza dla jej garderoby i czym różni się od garderoby w Pierpoint? Nie mamy do czynienia z młodymi ludźmi, którzy dopiero wchodzą na rynek pracy, ale z ludźmi, którzy rozumieją jego mechanizmy do pewnego stopnia i muszą się nimi posługiwać. I to, jak się ubiera, musi mieć sens dla jej postaci i dać jej to, czego chce. To coś, co z pewnością eksplorowaliśmy w jej przypadku. Mamy więc dla niej bardzo modne elementy garderoby, ale wykorzystaliśmy też sporo elementów vintage, które jak na razie bardzo dobrze się sprawdzają.
Jak wyjaśniała kostiumografka „Branży”, w przypadku obu głównych postaci w 4. sezonie przyglądano się temu, „jak ona fizycznie zajmuje przestrzeń i jakie cienie rzuca”. Harper miała wręcz w tym sezonie „dominować nad przestrzenią, która do niej należy”.
Branża sezon 4 – polityka i arystokracja w serialu HBO
4. sezon „Branży” pod każdym względem poszerza świat serialu. Oprócz londyńskich finansistów w pracy oglądamy wystawne imprezy – na czele z urodzinami Henry’ego (Kit Harington) w stylu Marii Antoniny i polityczną kolacją Yasmin w Paryżu w finale – a do tego śmielej niż kiedykolwiek zaglądamy do świata arystokracji i wielkiej polityki. Jak mówił nam Kit Harington, Laura Smith „czyta całe książki o angielskiej arystokracji, współczesnej angielskiej arystokracji, tylko dla Henry’ego”. Równie dopracowani są pozostali arystokraci, na czele z Otto Mostynem (Roger Barclay), który ma sprawiać wrażenie, jakby kiedyś pracował w służbach i „zawsze emanował lekką groźbą”.
A skąd kostiumografka „Branży” wie, co taki człowiek jak Mostyn założyłby, wybierając się na przykład na wieś na ryby albo na polowanie? „Rozmawiałam z paroma ludźmi. Rozmawiałam z paroma firmami” – powiedziała nam Smith, dodając, iż do tego oczywiście dochodzi tona researchu, a także dopasowanie wyglądu postaci do aktora i nastroju, jaki twórcy chcą osiągnąć w związku z daną postacią i daną scenę.
— Na przykład, polowanie, strzelectwo i wędkarstwo mają swoją własną ścieżkę, swój własny, bardzo specyficzny wygląd i swój własny, specyficzny zestaw ubioru. I są kodeksy, jest kilka ciekawych książek, których tytułów nie pamiętam, ale one są jak podręcznik etykiety i podpowiadają, co należy, a czego nie należy robić, aby zostać ponownie zaproszonym. Jest więc cała masa rzeczy, które się z tym wiążą. Ale to rodzaj etykiety pobytu w wiejskim domu i tego, co powinno się tam wnieść, a czego zdecydowanie nie powinno się tam wnosić, i co powinno się, a czego nie powinno się stamtąd zabierać.
„Branża” (Fot. HBO)Jeśli jednak wydaje wam się, iż Otto Mostyn i Alexander Norton (Andrew Havill), wujek Henry’ego, to dokładnie ten sam typ człowieka, to się grubo mylicie. Wewnątrz angielskiej arystokracji panuje skomplikowana hierarchia, której tajniki ekipa „Branży” również zgłębia, posiłkując się licznymi książkami historycznymi.
— Chodzi też o to, czy wiesz, w jaki sposób oni zarobili pieniądze, co jest dość ważne. Otto to ktoś podobny do [Alexandra] Nortona. Bogactwo Nortona jest pokoleniowe, on odziedziczył majątek, mówimy tu o czymś w stylu: wiejska posiadłość Nortona pochodzi prawdopodobnie z okolic 1100 roku, czyli zaraz po Domesday Book, ale potem udało mu się przetrwać reformację. Więc oni mają być jak katolicka rodzina. To zupełnie inna sprawa, związana z hierarchią w brytyjskiej arystokracji, ponieważ katolicy nie mogli dziedziczyć ani żenić się z członkami rodziny królewskiej, o ile dobrze pamiętam, do XVIII czy choćby XX wieku.
A Otto pochodzi z rodziny, która mogła zostać zgromadzić bogactwo w okresie wiktoriańskim. Więc teoretycznie to nie są stare pieniądze. To dość stare pieniądze, ale nie tak stare jak tamte. I choćby w tym jest hierarchia, co jest interesujące. Równie dobrze on mógłby zarobić te pieniądze gdzieś w latach 30. XX wieku. Zdecydowanie jest też kimś, kto zarobił sporo pieniędzy na Brexicie w 2016 roku, o czym mówi, a wcześniej pod koniec lat 80. i na początku lat 90. Wspomina również o zarabianiu pieniędzy w innych okresach w serialu. To bardzo pouczające.
„Branża” (Fot. HBO)Kolejne wyzwanie w 4. sezonie „Branży” to politycy. Konserwatyści i labourzyści ubierają się inaczej – i serial stara się odzwierciedlić ich obecny styl. Przykładowo Liz Truss, była premier Wielkiej Brytanii, wzorowała się na Margaret Thatcher i jej bluzkach z kokardkami – i było to obecne w poprzednim sezonie „Branży”. Na przykładzie Lisy Dearn (Chloe Pirrie) i Jennifer Bevan (Amy James-Kelly) z Partii Pracy serial pokazuje, jak posłowie ubierają się do pracy w biurze parlamentu czy też Portcullis House, i jak się ubierają w sytuacjach bardziej prywatnych. W przypadku Dearn widać zmiany („wyrobiła się”, jak ujęła to Smith), bo partia na pewnym etapie każe ubierać się inaczej.
— W ciągu ostatnich kilku lat byłam dość zszokowana sposobem, w jaki polityczki są oceniane po wyglądzie. Zawsze tak było, ale to szczególnie przerażające, gdy takie osoby jak Nicola Sturgeon i Theresa May były oceniane po nogach, chyba w 2018 czy 2019 roku. Byłam zszokowana, iż to wciąż się dzieje. Myślę, iż to, co zauważyłam, to, iż politycy, zwłaszcza w ciągu ostatnich pięciu lat, naprawdę mają stylistów. Więc naprawdę są stylizowani, żeby wyglądać w określony sposób. Myślę, iż dotyczy to szczególnie nowego rządu Partii Pracy, w którym jest dużo ujednoliconych kolorów, i przyglądałam się temu w tym sezonie.
Branża sezon 4 – to nie jest serial o modzie, ale…
Wyzwaniem dla „Branży” zawsze jest też każda nowa postać, bo „trzeba przeprowadzić sporo różnego rodzaju researchu dla każdej z nich. (…) Trzeba sprawić, żeby uwierzono, iż oni istnieją w Londynie. Spotykamy ich w trakcie ich podróży i musicie uwierzyć, iż oni istnieli wcześniej i iż będą istnieć nadal, po tym jak już ich spotkaliście”.
Czy w związku z tym, iż Whitney jest tak istotną postacią, częścią pracy nad 4. sezonem „Branży” było chodzenie po Canary Wharf i przyglądanie się ludziom? „Oczywiście, iż tak” – stwierdziła Laura Smith. A jak „Branża” dba o to, żeby to, co zostało nakręcone w 2025 roku, nie zestarzało się w 2026? Czy da się na sto procent przewidzieć trendy?
— Trzeba przyjrzeć się trendom, dokonać oceny i powiedzieć: „OK, spróbuję tego”. Mam nadzieję, iż się uda, bo są rzeczy, które się zmieniają. Nikt nie mógł przewidzieć nadejścia kryzysu finansowego takiego jak w 2009 roku. Nikt nie mógł przewidzieć, iż Czarna Środa wydarzy się w taki sposób w 1992 roku. Więc, wiecie, prognozowanie trendów jest trudne, ponieważ można spojrzeć na rozprzestrzenianie się zjawisk i dokonać oceny, i choćby wtedy pojawi się kolejna niespodzianka.
Serial pokazuje trendy w Canary Wharf, w tym kierunku to zmierza. Prawdopodobnie się nie zatrzyma, ponieważ ludzie i sposób, w jaki chcą pracować, szczególnie od czasu lockdownu, a także sposób, w jaki się ubierają, zmieniły się radykalnie. Nikt nie mógł przewiedzieć, iż ludzie będą tak wyglądać, gdyby nie lockdown. Wiecie, ludzie nie pracują w ten sam sposób co kiedyś, pracują w przestrzeniach domowych, a przenikanie się przestrzeni roboczych i domowych jest o wiele większe niż kiedykolwiek wcześniej. Myślę, iż to dlatego, iż otwierasz laptopa i możesz być w pracy. Ale [przy tym] możesz być w domu, co sprawia, iż ludzie przenoszą to do swojego miejsca pracy.
„Branża” (Fot. HBO)Jak opowiadała nam Smith, często prowadzi z showrunnerami rozmowy o trendach. Na przykład charakterystyczne dla „Branży” czapki bejsbolowe mocno trafiły do serialu w 3. sezonie, kiedy zaczęła je nosić ukrywająca się przed fotografami tabloidów Yasmin. „To było aktualne, ale to też dość klasyczne, bo czapki bejsbolowe zawsze były czymś, co było obecne. Tylko to było po prostu bardziej obecne w tamtym momencie” – usłyszeliśmy na planie hitowego serialu HBO, a kostiumografka zaraz dodała, iż pod koniec 3. sezonu „mieliśmy scenę, która mogłaby rozgrywać się w latach 30. XX wieku w Norton Hall” – i nie zauważylibyśmy różnicy. Bo „Branża” to też zabawa klasyką.
— To ciekawe, bo nie myślimy o „Branży” jako o serialu o modzie, ale moda w niej jest. Więc to trochę zbieg okoliczności. Ale z drugiej strony, biorąc pod uwagę naturę ludzi i sposób, w jaki ostentacyjnie konsumują, to chyba kieruje nas w stronę modnych ubrań – zakończyła Laura Smith.
4. sezon dobiegnie za chwilę końca, tymczasem HBO ogłosiło, iż będzie 5. sezon „Branży„, ale będzie to już sezon finałowy. Tutaj dowiecie się więcej o kulisach powstawania serialu „Branża” – rozmawialiśmy też m.in. o nowych miejscówkach.
Jeśli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z najnowszymi odcinkami hitu HBO, tutaj znajdziecie naszą opinię: Branża sezon 4 – recenzja. A ile jeszcze odcinków przed nami? Sprawdźcie pełną rozpiskę: Branża sezon 4 – kiedy odcinki.


















