Czy aktorzy z serialu „Branża” uważają swoje postacie za okropnych ludzi? A może przeciwnie – usprawiedliwiają ich na każdym kroku? Oto jak to wygląda od kuchni.
„Branża” od HBO uchodzi za serial o okropnych ludziach, wręcz socjopatach. Podczas gdy widzowie osądzają ich na każdym kroku, aktorzy… nie mogą tego robić. Nam wyjaśnili, dlaczego ich praca absolutnie na to nie pozwala.
Branża sezon 4 – czy aktorzy osądzają swoje postacie?
Serialowa spotkała się na Zoomie z ekipą „Branży”, a jednym z pytań, które usłyszało trio Miriam Petche (Sweetpea), Sagar Radia (Rishi) i Ken Leung (Eric), dotyczyło ich własnego podejścia do postaci. Petche zapewniła, iż nigdy nie osądza zachowań Sweetpea – stara się zrozumieć, co za nimi stoi. Inaczej jest później, kiedy ogląda serial.
— Uważam, iż gdybyś jako aktor osądzał swoją postać, to jest to równia pochyła, ponieważ aby ją zagrać, odkładasz na bok to, czy uważasz – osobiście, w swoim życiu – czy coś jest dobre czy złe. Musisz sobie wyobrazić, dlaczego ta postać podjęła taką decyzję i jak jej życie doprowadziło ją do tego momentu. Myślę więc, iż w pewnym sensie wstrzymuję się z osądem, może do momentu, kiedy obejrzę serial po tym, jak w nim zagram, ponieważ myślę, iż na początku muszę zastanowić się: „Okej, logicznie, dlaczego ona robi ten kolejny krok? Dlaczego rozmawia z tą osobą? Dlaczego to robi?”.
Wiecie, trzeba mieć… nie wiem, czy empatia to adekwatne słowo, ale zrozumienie, dlaczego ona to zrobiła. Myślę więc, iż w pewnym sensie wstrzymuję się z osądem, dopóki nie wykonam swojej aktorskiej strony. Wtedy moja strona Miriam może wyjść na wierzch i powiedzieć: „Może ja bym tego nie zrobiła, ale ona to zrobiła” – mówiła serialowa Sweetpea.
„Branża” (Fot. HBO)Ken Leung przed premierą 4. sezonu „Branży” – bo wtedy miały miejsce nasze rozmowy z obsadą hitu – mógłby zdziwić się, jak wiele osób będzie żałowało Erica, po tym co się wydarzyło w 6. odcinku. Nie znając jeszcze reakcji widowni, aktor zapewnił nas, iż on również daleki jest od osądzania czegokolwiek, w zamian pyta: „dlaczego?”.
— Kiedy zastanawiasz się nad tym, dlaczego [ktoś coś zrobił], musisz mieć „dlaczego”, które ma sens dla danej osoby. To nie jest dobre ani złe „dlaczego”. Myślisz sobie: „Robię to dla mojego dziecka albo iż ma to rozwiązać jakiś problem w moim życiu czy cokolwiek innego”. I zawsze, zawsze jest to logiczne, ludzkie „dlaczego”. Aby to osądzić, musiałoby to być coś stałego. I myślę, iż jako aktorzy szukamy w tym akcji. Nie szukamy niczego ustalonego na sztywno.
Wiecie, choćby w naszym życiu wszystko jest mętne i chaotyczne. I jakoś sobie z tym radzimy, jak możemy. I sami osądzamy swoje [zachowanie na zasadzie:] „Co ja zrobiłem, właśnie powiedziałem tę głupotę tej osobie. Dlaczego to zrobiłem?”. Wiecie, robimy to cały czas. Więc czasem tak jest, a czasem nie.
„Branża” (Fot. HBO)A co z serialowym Rishim? Sagar Radia powiedział, iż i on nie osądza niczego, co przychodzi mu zagrać. Co więcej, zdarza mu się instynktownie bronić swojej postaci.
— Tak, myślę, iż zgadzam się zarówno z tym, co mówi Miriam, jak i Ken. Myślę, iż ocenianie postaci od samego początku byłoby trudne, bo ostatecznie przełożyłoby się to na grę aktorską. Myślę, iż jeżeli ją oceniasz, nieważne, czy dobrze czy źle, to ostatecznie widać to w twoim występie. I myślę, iż musisz po prostu spróbować zagrać szczerze to, o co cię proszą i przez co przechodzi postać. I w pewnym sensie zgadzam się z Miriam. Chociaż nie zdawałem sobie sprawy, iż prawdopodobnie to robię, to ostatecznie oceniam go po obejrzeniu. Myślę, iż to bardzo trafna uwaga. I prawdopodobnie robi to więcej osób, niż nam się wydaje.
Ale tak, to ciekawe. Rozmawiałem o Rishim z wieloma osobami, które w pewnym sensie osądzają niektóre z jego decyzji podejmowanych w ciągu sezonów. I to jest dziwne, bo instynktownie… Miriam i Ken, nie wiem jak wy, ale ja instynktownie go bronię. I niekoniecznie robię to na zasadzie: nie możesz tego powiedzieć o mojej postaci. Wiecie, po prostu, ponieważ w pewnym sensie z tym żyjesz, usprawiedliwiasz, dlaczego ktoś zachował się w określony sposób, choćby jeżeli jest to tak skrajne, jak w przypadku niektórych czynów Rishiego.
A czy „Branża” to serial o socjopatach? Twórcy hitu HBO, Mickey Down i Konrad Kay, przyznali, iż mają problem z takim stawianiem sprawy, z kolei Kit Harington, serialowy Henry, zapewnił nas, iż w „Branży” jest wiele z jego własnego życia. Myha’la (Harper) i Marisa Abela (Yasmin) również mają sporo do powiedzenia o tym, dlaczego ich postacie tak się zachowują – bynajmniej nie dlatego, iż są młodymi socjopatkami.
Jeśli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z nowymi odcinkami hitu HBO, tutaj znajdziecie naszą opinię: Branża sezon 4 – recenzja. A ile jeszcze odcinków przed nami? Sprawdźcie pełną rozpiskę: Branża sezon 4 – kiedy odcinki.







