Branford Marsalis i Dianne Reeves oddają hołd Coltrane’owi na albumie „Dedicated to You”

strefamusicart.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Dianne Reeves


Legendarny saksofonista i jedna z najwybitniejszych wokalistek jazzowych naszych czasów łączą siły, by uczcić setną rocznicę urodzin Johna Coltrane’a. „Dedicated to You”, nagrany z uznanym Branford Marsalis Quartet, ukaże się 18 września. Premierze towarzyszyć będzie światowa trasa koncertowa z przystankiem w Polsce.

Branford Marsalis i Dianne Reeves sięgają po repertuar z legendarnego albumu „John Coltrane and Johnny Hartman” z 1963 roku, prezentując nowe interpretacje sześciu ponadczasowych standardów. Program uzupełniają instrumentalne kompozycje Coltrane’a, tworząc spójny i pełen szacunku muzyczny hołd dla jednego z najwybitniejszych artystów w historii jazzu. Album zapowiada singiel „They Say It’s Wonderful”.

Obok Reeves na płycie występuje Branford Marsalis Quartet w składzie: Joey Calderazzo (fortepian), Eric Revis (kontrabas) i Justin Faulkner (perkusja). Album będzie dostępny na czarnym i kolorowym winylu, płycie CD oraz w serwisach cyfrowych.
– John Coltrane dzięki swojemu geniuszowi stworzył język muzyczny, który jednocześnie porusza emocjonalnie i stawia intelektualne wyzwania. Możliwość uhonorowania jego wkładu w rozwój jazzu była dla nas prawdziwym zaszczytem – mówi Branford Marsalis.
Choć pomysł uczczenia setnej rocznicy urodzin Coltrane’a wydawał się naturalny, Marsalis od początku chciał uniknąć oczywistych rozwiązań. Inspiracją stał się dla niego album „John Coltrane and Johnny Hartman”, uznawany za jedno z najwybitniejszych spotkań wokalisty z jazzowym kwartetem. Decyzja o zaproszeniu Dianne Reeves przyszła niespodziewanie.
– Kiedy rano się obudziłem, pierwsze słowa, jakie wypowiedziałem, brzmiały: „Dianne Reeves”. Ma w swoim głosie coś, co muzycy nazywają the thing – tę nieuchwytną magię, która sprawia, iż każda interpretacja brzmi autentycznie – wspomina Marsalis.
Reeves od dzieciństwa znała album Coltrane’a i Hartmana niemal na pamięć, a doświadczenie zdobyte u boku legendarnego trębacza Clarka Terry’ego nauczyło ją, iż każda piosenka wymaga indywidualnego podejścia. – Trzeba dać utworowi dokładnie to, czego potrzebuje. Czasem przestrzeń, czasem subtelny ozdobnik, a czasem nic więcej. Najważniejsze jest opowiedzenie własnej historii – podkreśla wokalistka.
Podczas sesji nagraniowych aranżacje powstawały spontanicznie. Jak wyjaśnia Marsalis, muzycy nie chcieli odtwarzać oryginalnych wersji utworów, ale wspólnie odkrywać ich współczesne brzmienie. Reeves dodaje, iż od początku czuła się częścią zespołu, a nie solistką występującą na jego tle.
Marsalis podkreśla, iż John Coltrane nigdy nie odrzucał tradycji, ale najpierw dogłębnie ją poznawał, by później twórczo rozwijać. – Chcieliśmy zachować ten sam szacunek do materiału i pozostać wierni duchowi tej muzyki. Z takim nastawieniem wyruszamy jesienią w światową trasę koncertową – mówi saksofonista. Trasa obejmie Amerykę Północną i Europę, a 8 listopada artyści wystąpią w katowickiej siedzibie NOSPR.
Idź do oryginalnego materiału