„Botox face” na ekranie. Czy dla wiecznej młodości rezygnujemy z emocji?

zwierciadlo.pl 4 godzin temu
Zdjęcie: Meryl Streep w filmie „Ze śmiercią jej do twarzy (Fot. materiały prasowe)


W filmie z 1992 roku, „Ze śmiercią jej do twarzy", bohaterki grane przez Goldie Hawn i Meryl Streep wypijają tajemniczy eliksir młodości. Ich skóra staje się idealnie jędrna, twarz się wygładza, ale za swój ulepszony wygląd kobiety zaprzedają duszę. Mamy rok 2026 i dylemat z którego wyśmiewaliśmy się w czarnej komedii Roberta Zemeckisa stał się realnym problemem. Za cenę kilku wygładzonych zmarszczek rezygnujemy z prawdziwych emocji. Czy kino wytrzyma estetyczną rewolucję?
Idź do oryginalnego materiału