Borys Szyc nie pije od 12 lat, ale cenę za lata spędzone w nałogu płaci do dziś. W poruszającym wyznaniu Borys Szyc odsłonił kulisy niszczycielskiego uzależnienia: od spowodowania wypadku pod wpływem alkoholu, przez jazdy na ciężkim kacu z małą córeczką i picie przy dziecku, aż po sięganie po inne substancje, którymi rozpaczliwie próbował zastąpić kieliszek. Artysta otwarcie mówi o momentach absolutnego upodlenia, ocieraniu się o śmierć i walce, która uratowała mu życie.