
Pamiętacie Panią Pelagię w chusteczce na głowie? Albo listonosza Edka ze "Świata według Kiepskich"? Za tymi postaciami stał Bohdan Smoleń – satyryk, który w latach 70. i 80. rozbawiał całą Polskę. Ale gdy znikł z estrady na kilka lat w latach 90., kilka osób wiedziało dlaczego. W ciągu zaledwie roku stracił syna i żonę – obie śmierci tragiczne, obie przez samobójstwo. To on sam odcinał ich ciała. Historia tego człowieka to lekcja o tym, jak po największej tragedii można jeszcze znaleźć siłę, by pomagać innym.