Do czego innego przyzwyczaił ten duet. Co z tego, iż wokale są przez cały czas bardzo dobre. Same płyty nie uratują.
Gdzie się podziała wściekłość? Gdzie się podziała szybkość z Caviary, gdzie klimat z Rubezahl'a i agresywność?
Zrobiły sobie puf! jak purchawka przypadkowo nadepnięta w lesie...Nagrali płytę delikatną, z ładnym brzmieniem i grzecznymi atmosferycznymi wstawkami - czytaj bardziej słuchalną i łatwą w odbiorze. To ma być TH?
Słabe i bez historii.
Statystyki: autor: brzask — 14 min. temu











