Tak sobie pomyślałem, słuchając kolejny raz nowego owego
Siki były bardzo spoko, ale takie jednak konwencjonalne jak na kapel. No i Mirai uczył się wciąż języka... Na Gośce dużo więcej luzu i muzycznej, eklektycznej zabawy. Kosztem blek metalu, a jakże. Dla ortodoksów zła informacja.
Mnie ów płyt wkręca i wkręca, podobając się coraz bardziej z kolejnym przesłuchem.
Statystyki: autor: kataton88 — 54 min. temu













