Nowa EPka od Hiszpanów nie urzekła mnie już tak jak ich dwójka, która ma mistrzowskie, chropowate brzmienie i kilka wisienek w postaci wykurwistych zwolnień, ale w razie czego można się częstować.
iframe
Profane Rites for Cursed TimesStatystyki: autor: brzask — 20 min. temu