Black Metal • Re: Morbifer

brutalland.pl 6 godzin temu
Wygląda na to, iż Morbifer lata stagnacji ma już za sobą. Na „Black Hearts Open Darkness” trzeba było czekać naprawdę długo, a tu ledwie kilka miesięcy później wpada kolejny materiał. Tym razem demo „Diabolical Pride”.
Jak się cofnąć do „Moroi”, to w sumie słychać, iż Morbifer cały czas kręci się wokół podobnych rzeczy. Stary black metal, ponury klimat, melodie, klawisze, trochę akustycznych wstawek. „Moroi” był jednak bardziej surowy, bez zbędnych ozdobników, miał też w sobie więcej tego starego, piwnicznego klimatu.

„Black Hearts Open Darkness” brzmi już pełniej i trochę bardziej dojrzale. przez cały czas mocno siedzi w latach 90., ale bardziej stawia na klimat niż na agresję. Sporo melodii, klawiszy, wolniejsze i średnie tempa. Taki materiał, który bardziej wciąga atmosferą.


iframe

Na „Diabolical Pride” Morbifer wyraźnie przyspieszył i zrobił się bardziej wkurwiony. przez cały czas są melodie i ten lekko monumentalny klimat, ale riffy mają więcej jadu, wszystko jest bardziej zwarte, a samo brzmienie cięższe i głębsze. Trochę jakby wzięli surowość „Moroi”, dorzucili pełniejsze brzmienie z „Black Hearts Open Darkness” i całość jeszcze mocniej podkręcili. Najbardziej nie leżą mi tylko te dziwne przerywniki między utworami.
Kojarzą mi się z przaśnymi przyśpiewkami z polskich pagan/blackowych wydawnictw z lat 90. i zwyczajnie wybijają mnie z klimatu. W porównaniu z „Black Hearts Open Darkness” jest szybciej, brutalniej i bardziej bezpośrednio. Moim zdaniem „Diabolical Pride” jest krokiem w dobrą stronę. jeżeli dalej mają iść w ten bardziej agresywny kierunek, to ja jestem za.


iframe

Statystyki: autor: Szajtan — 5 min. temu


Idź do oryginalnego materiału