Coś mnie tknęło , żeby sprawdzić, co piszczy w trawie, a tam piszczy nowa epka. Zbieg okoliczności ? Telepatia ? Ktoś się spierdział i smród dotarł do mnie ? W kwietniu wypuścili koledzy ( nie moi, ale czyiś na pewno ) kolejny materiał, czasowo prawie identyczny z poprzednim. Śniło mi się, iż chciałem uciec do Krakowa zacząć tam nowe życie, wyszedłem więc z domu tak, jak stałem, mając na nogach kapcie, a na grzbiecie dres, kupiłem bilet kolejowy, ale drogę na peron zagradzały mi 1. popsute ruchome schody, 2. jakaś ciężka kotara zasłaniająca przejście, której nie wolno było mi ruszyć i 3. najciekawsze - tak na oko 16 letnia dziewczyna tresująca i bawiąca się z agresywnym wężem, którego na początku pomyliłem z zerwanym przewodem elektrycznym pod napięciem, póki mnie nie zaatakował. Na pociąg jednak zdążyłem, ale w momencie wejścia do wagonu tuż przed odjazdem, przebudziłem się. Tym razem na epce muzyka nieco inna, niż na poprzedniej, bo dużo ostrzejsza i bardziej chaotyczna. Pokusiłbym się choćby o stwierdzenie, iż zahacza o sraw war metal, co może przypaść do gustu naszemu ekploratorowi rowów. W każdym razie, coby dużo nie mówić, znajduję ów materiał jako kolejny bardzo udany i na poziomie, pokazujący inne oblicze tego projektu, odrębne od tego, co pokazali na długograju oraz poprzedniej epce. Halo, halo, Panowie ! Pyta pyta, kiedy nowa płyta !
TotV przez cały czas pozostaje dla mnie jednym z najciekawszych zespołów na rodzimej scenie. Słuchajcie, a może i Wam przyśnią się sny ewokujące najgłębsze tajnie psychiki !
iframe
W ostatnim kawałku, tym o ulotności życia, zastosowano fajny zabieg, co znaczy, iż w takcie walca mówi się nam, iż
Ginie każdy oddech
każda myśl
każde spojrzenie
przepalone w czarnej kuźni czasu
Daje to całościowo bdb efekt.
Taniec jako metafora egzystencji.Statystyki: autor: TITELITURY — 27 min. temu