Pamiętam półtoragodzinny album który był tak mało dynamiczny i zróżnicowany iż można było faktycznie popełnić seppuku.
Chyba raczej właśnie harakiri, bo na seppuku trzeba sobie zasłużyć. Statystyki: autor: pp3088 — 37 min. temu
Statystyki: autor: pp3088 — 37 min. temu