iframe
Trochę rozumiem ten zarzut wyżej o jeździe praktycznie cały czas do przodu, bo oni rzeczywiście od dawna bardzo mocno trzymają się tego, co robią od lat, i raczej nie zamierzają z tego wychodzić. Tutaj też żadnej rewolucji nie ma, chociaż mam wrażenie, iż pojawia się trochę więcej momentów, w których ten cały napierdol na chwilę odpuszcza. Jakieś zwolnienie, przejście, coś majaczącego w tle i od razu robi się ciekawiej. Krótko, konkretnie i bez kombinowania. Jak komuś wcześniejsze rzeczy siedziały, to tutaj raczej też nie będzie zawodu.
Statystyki: autor: Szajtan — 39 min. temu














