Jakie to jest nudne i wymęczone to brak słów aby to dosadnie opisać. Płyta ta to istna próba przelewania oceanu łyżeczką na plażę.
Gdybym poszedł na jakiś koncert i tam grała by Gorycz to wystąpiłbym o zwrot kasy za bilet bo więcej się dzieje choćby podczas spowiedzi w kościele.
Nuda, nuda, w chuj nuda. Jeszcze nigdy nie dało mi tyle euforii wciśnięcie przycisku z napisem DELETE!!!
Statystyki: autor: Hajasz — 42 min. temu





