
Bardzo podoba mi się ta nowa płyta, każdy utwór opowiada własną historię, Cezar ma rękę do takiej mrocznej, sentymentalnej, rytualnej atmosfery. W sobotę grali w okolicy to się wybrałem, Vitur i Tenebris dobre występy, ale Christ Agony rozpętali huragan w tym małym klubie, zero zamulania wszystkie numery odegrane szybciej, mocniej i ciężej (z czego połowa z Moonlight), dla Cezara to się czas chyba zatrzymał, takiej energii to niejeden 20 latek mógłby pozazdrościć.
Statystyki: autor: Lis — 49 min. temu












