O Aborym najgłośniej było chyba w czasach, kiedy z Attilą za mikrofonem mieszali black metal z industrialem. Później trochę odpłynęli w inne rejony, więc tym bardziej byłem ciekaw, co zrobią na
„Metachaos”. I wygląda na to, iż tym razem faktycznie wrócili bliżej swoich korzeni. Industrial dalej tu siedzi, ale znowu jest więcej blackmetalowej agresji, gitar i tego mechanicznego chłodu, z którym najbardziej kojarzy mi się Aborym. Do składu wrócili Atum i Munholy, a gościnnie pojawiają się m.in. Patrick Mameli z Pestilence, Tommy Talamanca z Sadist i Chris Cannella z Malevolent Creation. Po pierwszych odsłuchach jestem raczej na tak.
iframe
Statystyki: autor: Szajtan — 11 min. temu