Bill i Hillary Clintonowie jednak będą zeznawać! Chodzi o sprawę Epsteina

gazeta.pl 1 godzina temu
Były prezydent USA Bill Clinton oraz jego żona Hillary Clinton zadeklarowali gotowość do złożenia zeznań przed Komisją Nadzoru Izby Reprezentantów. Przesłuchania mają związek z dochodzeniem dotyczącym Jeffreya Epsteina.
Nowe wieści w sprawie Billa i Hillary Clintonów. Po tym, jak w ubiegłym tygodniu odmówili stawienia się przed komisją w sprawie Jeffreya Epsteina, Komisja Nadzoru Izby Reprezentantów zarekomendowała uznanie ich za winnych obrazy Kongresu. W najbliższym czasie cała Izba Reprezentantów miała zająć się tą kwestią w głosowaniu. Była para prezydencka Stanów Zjednoczonych podjęła jednak nową decyzję. O zmianie stanowiska Clintonów poinformował w poniedziałek wieczorem w serwisie X zastępca szefa sztabu Billa Clintona, Angel Urena. "Były prezydent i była sekretarz stanu przybędą. Chcą ustanowić precedens, który dotyczy wszystkich" - zakomunikował.

REKLAMA







Zobacz wideo Kim jest człowiek, który jako jedyny zagłosował przeciwko ujawnieniu akt Epsteina?



Hillary i Bill Clintonowie zgodzili się zeznawać w sprawie Jeffreya Epsteina. To ważna decyzja
Decyzję Clintonów pozytywnie ocenił spiker Izby Reprezentantów Mike Johnson. W rozmowie z agencją Reuters zaznaczył, iż w tej chwili analizowane jest wstrzymanie planowanego głosowania nad zarzutem obrazy Kongresu. "Pracują nad tym w tej chwili. Prawnicy analizują szczegóły" - przekazał. Przypomnijmy, iż do tej pory Clintonowie nie usłyszeli żadnych formalnych zarzutów sądowych związanych ze sprawą Jeffreya Epsteina. Jak wcześniej informowali przedstawiciele byłego prezydenta, Bill Clinton kilkukrotnie spotykał się z Epsteinem i cztery razy korzystał z jego samolotu, nie mając świadomości jego nielegalnej działalności. Według jego otoczenia relacje zostały definitywnie zerwane w 2006 roku. Póki co, nie podano informacji, kiedy Clintonowie złożą zeznania.


Nazwisko Sandry Kubickiej pojawiło się w aktach Jeffreya Epsteina. Modelka to skomentowała
Sandra Kubicka pojawiła się w jednym mailu z 2015 roku. W wiadomości tej Epstein zwracał się do reprezentantki agencji modelingowej z pytaniem o modelkę, dając do zrozumienia, iż zwrócił na nią uwagę w Miami. Warto podkreślić, iż ujawnione dokumenty nie potwierdzają istnienia jakiegokolwiek kontaktu, spotkań ani relacji między Sandrą Kubicką a Jeffreyem Epsteinem. Kobieta skomentowała całą sytuację specjalnie dla Plotka. Nie ukrywała silnych emocji. - W tamtym okresie byłam dość popularną w Stanach modelką. Świadomość, iż taki człowiek zwrócił na mnie uwagę i mogłam stać się jego ofiarą, jest dla mnie po prostu przerażająca i obrzydliwa. Nie znałam Jeffreya Epsteina, nigdy go nie spotkałam, a o jego istnieniu i odrażających czynach dowiedziałam się dopiero z doniesień medialnych i z dokumentu na Netfliksie - przekazała Sandra Kubicka redakcji Plotka.
Idź do oryginalnego materiału