Bieszczady zatrzymane w kadrze. „I to są właśnie moje Bieszczady” – wernisaż Inki Wieczeńskiej w piątek na Dworcu Kulturalnym Wieluń – Dąbrowa

radiozw.com.pl 1 godzina temu

Bieszczady mają wiele twarzy. Są dzikie, spokojne, pełne światła, mgieł, kolorów i historii. 4 września w Wieluniu będzie można zobaczyć je oczami Inki Wieczeńskiej, autorki wystawy fotograficznej „I to są właśnie moje Bieszczady”.

Wernisaż odbędzie się w piątek, 4 września 2026 roku o godz. 19.00 w Dworcu Kulturalnym Wieluń Dąbrowa przy ul. Kolejowej 8. Wydarzenie towarzyszy „Bieszczadzkiemu Graniu”, które dzień później przeniesie bieszczadzki klimat do parku im. Żwirki i Wigury.

Na wystawie znajdzie się 30 autorskich fotografii, wydrukowanych na płótnach w formacie 60 × 80 cm. To nie jest jednak wyłącznie opowieść o pięknych krajobrazach, bo autorka pokazuje Bieszczady jako miejsce emocji, ciszy, dzikości, światła i chwil, które często realizowane są zaledwie moment. Jak mówi Inka Wieczeńska, nie ma dwóch takich samych bieszczadzkich wschodów i zachodów słońca. Zmieniające się światło, mgła, chmury, pora roku czy wiatr sprawiają, iż choćby dobrze znane miejsce każdego dnia może wyglądać zupełnie inaczej, a fotografia pozwala zatrzymać tę wyjątkową chwilę.

Inka Wieczeńska jest Artystą Fotografem Fotoklubu Rzeczypospolitej Polskiej – Stowarzyszenia Twórców oraz członkinią Związku Polskich Fotografów Przyrody Okręgu Roztoczańsko-Podkarpackiego. Jej twórczość koncentruje się przede wszystkim na człowieku, naturze i dziedzictwie kulturowym Bieszczadów. Jest również laureatką konkursów fotograficznych, a jej prace były prezentowane na licznych wystawach.

Wieczeńska przeprowadziła ponad 30 wywiadów z mieszkańcami i osobowościami Bieszczadów, a także ponad 50 rozmów z przedstawicielami polskiej kultury, m.in. Hanną Bielicką, Beatą Tyszkiewicz czy Bogusławem Lindą. Jej fotografie towarzyszyły tym publikacjom w prasie ogólnopolskiej i regionalnej.

Autorka od lat łączy fotografię z innymi dziedzinami sztuki. Współpracuje m.in. z Teatrem Nie Teraz, a jej fotografie wykorzystywane są także podczas koncertów jako element wizualnej opowieści współgrającej z muzyką. Wspólnie z zawodowym fotografem Tadeuszem Poźniakiem tworzy również cykle poświęcone Podkarpaciu, m.in. „Podkarpackie Bursztyny”.

Wystawa „I to są właśnie moje Bieszczady” jest bardzo osobistym zaproszeniem do świata autorki – świata, w którym fotografia nie tylko dokumentuje, ale przede wszystkim zatrzymuje emocje i wspomnienia.

Wernisaż jest częścią bieszczadzkiego weekendu w Wieluniu. Po fotograficznej podróży 4 września, 5 września o godz. 17.00 w parku im. Żwirki i Wigury odbędzie się „Bieszczadzkie Granie”, poświęcone pamięci Przemka „Chmiela” Chmielewskiego.

Idź do oryginalnego materiału