BEARTOOTH zapowiada nowy album „Pure Ecstasy”, który ukaże się 28 sierpnia nakładem Fearless Records – dziś publikuje tytułowy utwór

strefamusicart.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: unnamed(628)


Zespół Beartooth ogłosił dziś premierę swojego nowego albumu „Pure Ecstasy” nakładem nowej wytwórni Fearless Records, zaplanowanej na 28 sierpnia . „Pure Ecstasy” , szósty album zespołu i pierwszy wydany pod szyldem tej wytwórni, to 11 potężnych utworów, które oddają zarówno chaos, jak i klarowność ciężko wywalczonego rozwoju osobistego.

Dzisiaj zespół wypuszcza również otwierający album utwór tytułowy, w którym Shomo odsłania wszystko od pierwszej nuty. To surowy, dezorientujący punkt wejścia – gdzie skrajne emocje zlewają się ze sobą – nadając ton albumowi zbudowanemu na konfrontacji z każdym wzlotem i upadkiem bez mrugnięcia okiem. „ Utwór pierwszy jest dla mnie zawsze kluczową częścią albumu. Musi zamknąć cię w klimacie od samego początku ”, mówi Shomo . „ « Pure Ecstasy» narodziło się w studiu z Mishą Mansoorem, absurdalnymi głośnikami i najgłupszymi, najcięższymi chuggami, jakie mogliśmy chuchać. Kiedy przenieśliśmy go do domu i rozwinęliśmy z Jordanem Fishem, nie było wątpliwości, iż był to otwieracz albumu. Graj głośno i kop tyłki .”

Po sukcesie albumu „The Surface” z 2023 roku, który zdominował listy przebojówzadebiutował na pierwszym miejscu na listach przebojów Billboard Alternative i Hard Music i przyniósł rockowe hity nr 1 , takie jak „Might Love Myself” i „I Was Alive”Beartooth wkroczył w nową, kreatywną i komercyjną stratosferę. „Pure Ecstasy” rozwija ten impet, jednocześnie rozszerzając zespół na jeszcze ambitniejsze terytorium, ukazując Shomo rozprawiającego się na żywo zarówno z najciemniejszymi, jak i najjaśniejszymi stronami samego siebie.

Pierwszy singiel z albumu Free , wydany na początku tego roku, zapoczątkował kolejny rozdział Beartooth z porywającymi refrenami i radykalną autoanalizą. Shomo cytuje ten utwór jako „najbardziej szczery obraz mojej duszy, jaki prawdopodobnie kiedykolwiek stworzę”.
Ta szczerość zawsze stanowiła fundament Beartooth . Od momentu powstania w piwnicy Shomo w Ohio w 2013 roku, zespół przekształcił lęk, depresję, gniew i autodestrukcję w oczyszczające, współczesne hymny rockowe, które rezonują z milionami fanów na całym świecie. Od złotego certyfikatu „Hated” i platynowego „In Between” , po ponad 1,3 miliarda odtworzeń strumieniowych na całym świecie , wyprzedane trasy koncertowe i niedawny występ jako support Bad Omens podczas ich trasy koncertowej, rozwój Beartooth odzwierciedla rosnącą dominację współczesnej muzyki heavy metalowej w mainstreamie.

Ale „Pure Ecstasy” reprezentuje coś innego. Większy i bardziej wspólny niż jakikolwiek poprzedni album Beartooth , album pokazuje Shomo rozciągającego się ku nowemu poziomowi wrażliwości – i po raz pierwszy nie zrobił tego sam. Wczesny wkład w pisanie piosenek Skyler Accord ( Issets , Twenty One Pilots , Bilmuri ) pomógł ukształtować wczesne utwory. W międzyczasie praca z Fishem ( Bring Me The Horizon , Poppy , Architects ) całkowicie otworzyła Caleba, wprowadzając bardziej surową analizę niż kiedykolwiek wcześniej. Duch współpracy był obecny przez cały proces nagrywania: basista Oshie Bichar , gitarzyści Zach Huston i Will Deely oraz perkusista Connor Denis – którzy ewoluowali w potężny zespół koncertowy wokół Shomo – wszyscy odegrali większą rolę niż kiedykolwiek wcześniej. „Pure Ecstasy” to także pierwszy album Beartooth , na którym Shomo nie grał osobiście na każdym instrumencie, ponieważ Denis grał na perkusji na całej płycie podczas sesji w NRG Recording Studios.

Przez lata Beartooth przekształcał ból w hymny wykrzykiwane do świata. „Pure Ecstasy” ukazuje to, co dzieje się po drugiej stronie tej walki: nie perfekcję ani spokój, ale możliwość wolności.

Idź do oryginalnego materiału